Rusty sie rozchorował :(
W niedziele jeszcze normalnie sie bawił, biegał, w poniedziałek zwymiotował ale nie bylo widac żadnych więcej niepokojących objawów, dzisiaj rano byl juz bardzo apatyczny i smutny, zjadl troche ale zwymiotował, zaczał dużo siusiac, schudł w oczach, widac było ból brzucha :( pojechalismy dzisiaj od razu do weta, wyniki krwi złe :( nerki przestały pracować, morfologia tez kiepska :(
Dzwoniłam do Lu_Gosiak myślałam, że napisała tu. Przesłałam jej skany wyników, ale nie wiem czy odebrała maila, rozmawiała też z wetem, który przekazał jej jak wygląda sytuacja.
Rusty dostał, leki, kroplówki, w domu tez jeszcze wieczorem podaliśmy leki i kroplówkę, jutro kolejna wizyta u weta :(
Trzymajcie kciuki za niego :(