Jump to content
Dogomania

elfiadusza76

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

elfiadusza76's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. A co u Mario? bo link sie nie otwiera.
  2. [quote name='andzia69']psy jak się dadzą we znaki wyłapuje hycel - i trafiają na kwarantannę do 2 kojców! gdzieś chyba k. OSP - mija 14 dni i ślad po psie ginie - i tu są 2 opcje - albo hycel je wypuszcza do sąsiedniej gminy albo...sobie dopowiedzcie... swiętokrzyskie i okolice słynie ze smalcowni....niestety[/QUOTE] Ja nie mieszkam w Skarzysku, bylam tam u kolezanki i wracajac zauwazylam tego pieska. Pomyslalam tylko ze moze jak dostal tam jedzenie to wroci nastepnego dnia, ale stan jego byl taki ze nie chce myslec nawet co sie z nim teraz dzieje. Warto jednak zapytac kogos z tego sklepu, moze cos wiedza.
  3. Jagienka zapytaj moze tych co pracuja w Bartku, tam sa pomieszczenia z duzymi przeszkleniami , moze ktos cos widzial.
  4. Chodzi mi o Promyczka tylko tamten ma troche dluzsza siersc.
  5. [quote name='carolinascotties']ciekawe, czy Jagienka na niego trafi...[/QUOTE] Ten piesek byl troche podobny to tego z tego linku tylko jasno umaszczony i wiekszy, taki troche rasowy podobna postawa, stapal na takich wysztywnionych lapkach z wygietym grzbietem, ogromnie apatyczny. Tez czekam na wiesci czy go ktos widzial.
  6. [quote name='Jagienka']Dziewczyny ja jestem w Skarżysku w dni powszednie, ale pracuje do godz 17, samochód ma mój TZ. "Bartek" to ten budynek na przeciwko stacji PKP? (mieszkam tutaj od paru miesięcy, nie bardzo się orientuję) Mogę dzisiaj wieczorem podjechać porozglądać się za psiną tylko co dalej?[/QUOTE] Tak to ten duzy sklep na przeciw dworca.Piesek lezal przy wejsciu, prawie nie reagowal nie byl glodny wielu ludzi z tego co slyszalam karmilo go tego dnia. to taki kudlaty jasny piesek do kolana mniej wiecej mysle ze mial cos rasowego w genach. Stan fatalny z trdem pokonal kilka krokow. Jesli mozesz to sprawdz czy dzis tez tam jest, jesli tak bedzie sie myslec co dalej.
  7. [quote name='anita_happy']p.s. kopiuje twoj post do switokrszyskich w potrzebie[/QUOTE] Dziekuje, no ja juz mam takie"szczescie"ze wszedzie wypatrze takiego w potrzebie ale tem to poprostu przeszedl chyba wszystko co widzialam. Ten kto pozbywa sie zwierzecia w taki sposob powinien choc przez dobe poczuc co czuje taka zamarzajaca psina. Na taka ludzka bezdusznosc nie ma rady, tu trzeba przepisow ktore kaza kastrowac, sterylizowac zwierzeta A co do Astiego to chetnie zobacze jak wypieknial tylko prawie w domu nie bywam to moze byc problem czy czasowo dam rade bo do 18 mnie w Szydlowcu nie ma, ale moze uda sie jakos zorganizowac chwile;-)
  8. Nie wiem czy da sie cos zrobic ale napisze bo mnie szlag trafia na to co sie dzieje to napisze chociaz tu. Dzis w Skarzysku kolo"BArtka"lezal pies albo staruszek albo tak wycienczonu, lezal na lodzie nie reagowal jak do niego mowilam ale zyl bo trzasl sie, jakas kobieta poszla mu kupic jesc ale nie chcial. Piesek wygladal jak rasowy albo ale strasznie zaniedbany taki do kolana bialy lub kremowy z krecona sierscia (koltun na koltunie)Po moich usilnych namowach wstal i poszedl za mna do przedsionka kolo kaloryfera by sie ogrzal, nie moglam juz z nim zostac wiec go zpostawilam pewnie zaraz go wygoniono, ale nie moge przestac o nim myslec, bardziej potrzebujacego nie widzialam chyba. Dla niego schronisko chociaz ale niewiem czy chociaz t da sie zrobic, zreszta niewiem czy dozyje do rana.K....a co za swiat.
  9. Witam, jesli planujecie jeszcze wizyte w Szydlowcu to sa tu 2 kotki z malymi, wszystkie dzikusy bez mozliwosci zlapania(chyba ze jakas klatka czy cos takiego)Koty zyja na czyjejs posesji ale sa niczyje latem kocily sie w zupelnie innym miejscu. mysle ze w lutym , marcu bedzie kolejna ruja i liczba kotow moze sie podwoic, wiec jesli macie takia mozliwosc to moze mozna by bylo je odlowic i wysterylizowac bo niewiem czy dadza sie socjalizowac na tyle by sie nadaly do adopcji.
  10. Nie mam folii malarskiej, a teraz to juz nie kupie, mam reklamowki i jakies stare poszewki to mu wyloze.
  11. A moze wstrzymac sie i dac mu po przyjezdzie do Warszawy, zeby w samochodzie nie mial sensacji zoladkowych.Kolega by mi nie wybaczyl:)
  12. Uzgodnilam juz z obecnymi opiekunami pieska ze po poludniu dam znac czy piesek pojedzie dzis czy jutro rano. Co do smyczy to ja nie mam niestety, wiec moze byc problem. Numer tel. mojego ma Aimez_moi niech poda na PW komu trzeba bo ja slabo sie tu orietuje na tym forum.
  13. Piesek moze jechac do Warszawy ze znajomym, tylko niewiem jak bedzie sie zachowywal w samochodzie ,czy nie bedzie biegal i wchodzil na kierowce bo ten sam wraca i moze miec problem.
  14. Boczki ma zapadniete, strasznie glodny byl jadl tak jakby sie bal ze mu zabiore, a jest chudszy niz na zdjeciach niestety. Dziekuje Aimez_moi za pomoc.Dobranoc Wszystkim.
  15. No dziłam jak moge nawe transport jutro do Warszawy mu moge jutro zalatwic (znajomy za ktorym psinka przyszla jest z Warszawy)bedzie wieczorem wracal obiecal ze pomoze, ale ciezko mi go bedzie na noc i pol dnia atrzymac.
×
×
  • Create New...