Jump to content
Dogomania

martyna87

Members
  • Posts

    156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martyna87

  1. Bywa że jeszcze od czasu do czasu wyjdziemy na nocny spacer ale to raczej sporadycznie .Myślę że to było spowodowane tymi bólami brzucha teraz jak coś porwie na spacerze to zapobiegawczo daje nospe i nie ma wielkich sensacji.
  2. Wyszlismy finansowo na zero skarbus narazie nie choruje ma sie dobrze . Jezeli chodzi o finanse najblizszy wydatek to szczepienia w lutym no i ta karma ktora starcza na okolo miesiac. Wiec narazie pieniadze na gwałt nie potrzebne bede bierzaco pisała o jakis nagłych sytuacjach . :lol:
  3. dziękujemy serdecznie ze skarbusiem za datki:oops:
  4. Jasne ze wiedziałam że może to być dożywotni tymczas ale z tego co pisałyście wynikało że w schronisku był okazem zdrowia a jak przyjechal to był obraz nędzy i rozpaczy. Ja jak nie znajdzie sie dom to myślałam że pieska zatrzymam ale zdrowego pieska bo na wydawanie z kieszeni 200 zł miesięcznie na leczenie nie mogę sobie pozwolić. Poza tym mam benka i bobka one tez choruja i z kinga na leczenie i szczepienia daje po pół. I póki możecie pomóżcie doprowadzić go do stanu takiego o którym pisałyście... Skąd mogłam wiedzieć że jest alergikiem ciągle ma biegunki itp nikt mnie o tym nie poinformował wiem ze to stary pies ale on jest wyjątkowo podatny na dolegliwości związane z układem pokarmowym.
  5. No właśnie co dalej bo nikt sie chętny do adopcji nie zgłasza a co z tymi ludźmi którzy byli zainteresowani nie odezwali sie juz ?? Nie wiem czy coś sie znów mu nie przypałęta jakaś choroba bo narazie jest podleczony . Wetka kazała krew mu zbadać a to tez kosztuje i co dalej z nim robić ??Bo jak już mówiłam u mnie z pieniędzmi cienizna :(
  6. Chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię . Mianowicie pisałam że Skarbuś będzie miał jedzenie za darmo bo dostaje karmę od teścia ale jak wiecie on jest alergikiem i nie zje już karmy z kurczakiem czy wołowina . Dodaję do wydatków karmę którą kupuję z tego względu że jest to część leczenia . Pies przyjechał w kiepskim stanie zdrowotnym ... Ja nie pracuje i nie jestem w stanie pomagać w tym wypadku finansowo poza tym i tak jestem na minusie bo wszystkie zaskórniaki które mam idą na niego nie pisze tutaj w rozliczeniu pierdołek smakołyków itd które kupuje z tych swoich zaskórniaków . Wiec proszę o wsparcie finansowe. Poza tym uważam że ma u mnie dobre warunki niektóre dt wyznaczają stawkę i biorą pieniądze do kieszeni za opiekę nad psem ja tego nie robie ...
  7. [SIZE=3]Rozliczenie wpłaty które dostałam 182 200 100 70 Razem 552 zł wydatki wizyty u weta 30 34 33 74 57 25 44 43 37 26 24 ostatnia wizyta na Giardie 120 2xkarma Britt 15 metronidazol 20 mupirox 23 badanie kału 20 szampon 18 odpchlenie 13 odrobaczenie Razem 656zł Na minusie 104 zł
  8. Skarbunio dostał proszki na lambrie Giardie i bolal go w nocy brzuch bo sa silne zasugerowalam wetce że moze u niego jest eozynofilowe zapalenie jelit albo LPE ale trzebaby było robic biopsje zeby to stwierdzic (tak powiedziała )wystarczyło by zapobiegawczo podac prednizon i by było wiadomo czy to to i czy pomaga. Ja od Stycznia zaczynam kształcenie jako technik wet to sie troche juz znam bo siedze i sie ucze ale nie bede wetce w kompetencje wchodziła :eviltong: Mysle ze jak skoncze ten kierunek Skarbunio bedzie pod fachowa opieka. Ponadto u naszego Bobka stwierdziłam zespół Cushinga czego one nie zauwazyły objawy sa widoczne jak na dłoni łysienie ogona w charakterystycznym miejscu no ale wiecie glupio pouczac lekarzy :evil_lol:
  9. Ja deklaruje 10 na Jara i Lecha jednorazowo zaszaleje bo TZ dostał talony na gwiazdkę a chłopaki wigilii pod chmurką mieć nie będą
  10. Cześć nareszcie mam internet. U skarbunia w porządku łazi jęczy puszcza bączki ale jest juz większy spokój w nocy . Wczoraj kupiłam mu rumiane ciasteczka z jagnięciną które pochłonął z zadowoleniem jutro idę do weta na ta giagie zobaczymy ile będzie kosztowało leczenie jak je zniesie . Chłopak jest absorbujący ale kochany chodzi do przedpokoju spać żeby nam nie dyszeć, od tygodnia wyszłam z nim 1 raz w nocy ,tylko 1 i jestem prze szczęśliwa że sie wysypiam bo już fizycznie byłam wrakiem . Przeskanowałam kartę skarbusia i kinia wrzuci ja tu dziś żeby nie było hehe.
  11. W dalszym ciągu nie mam netu . Skarb spał dziś do 10 przespal noc nawet nie pisnął . Metoda z moim głosnym nie daje rezultaty ale juz wiem co było przyczyna bólów brzucha ogolnego rozdraznienia . Piesek wyszedł na spacerek i dziwnie pochlaniał trawę przyszlismy do domu i raptem pawik na dywanie mówie po co jadles ta trawke podchodze blizej a tam .....:roll: wijaca sie glista obrzydliwa wielka i paskudna . To ja benka pod pache pasozyta do pudełka i do weta . Oczywiscie przypuszczenia sie potwierdziły i dostalam silny lek na odrobaczenie dla niego i benka . Podalam . Godzina 15 spacerek kupka ale zaraz... cos mu z pupki wystaje i musialam cos najobrzydliwszego w swoim zyciu zrobic papierem mu ta gliste wyciagnac. Nerwy mi pusciły i chcialam sie na niej wyzyc za nieprzespane noce i polalam ja domestosem ona juz raczej nie żyla . Cioteczki uwierzcie ze mialam wrazenie caly dzien ze po mnie robale chodza . Mialam go odrobaczyc po przyjezdzie do mnie a nie mozna było bo miał zap. oskrzeli i szczerze później w tych kolejnych chorobach zapomnialam. Tak wiec ten straszny obleniec który mierzył tyle co nitka spagetti i tak wygladał zginął w roztworze domestosu :evil_lol:
  12. Niestety nie mam w pokoju w ktorym spimy nie ma drzwi a w tym drugim jak go zamykam to jest płacz drapanie ogolny amok i szał
  13. Pani wet kazala dawac mu ostatni posiłek o 18 i tu sie zatacza koło bo piszczy z głodu ok 22 wiec jak mu daje jesc to pozniej organizm juz nie tarawi i rozpoczyna sie proces gnilny skarbus piszczy bo boli go brzuch . A tak na marginesie co ten pies musiał przechodzic w schronisku jak nocami płakał w brzuch i sie meczył bo rozdecie jelit i rozlane stany zapalne chyba nie zaczeły sie niedawno bo on do weta chodził co pare dni a to na biegunke a to na ból brzucha od kiedy u mnie jest. On dostaje najlepsza karme wychodzi co 3 godziny na spacery wiec zrozumcie moje rozgoryczenie co do tego wszystkiego .......:-(
  14. Dziś mi niestety nerwy w nocy pusciły wygonilam skarbusia z pokoju bo piszczał niemiłosiernie ja juz jestem tak zmeczona ze nie wiem czy jest noc czy dzień . Niemozliwe jest ze po wczorajszej dawce leku go cos bolało a znów niemiłosiernie piszczał spi dniami a w nocy wyje . Powiem tak nie brak pieniedzy jest problemem tylko to ze Skarbus wyje ... nie powinnam tego pisac ale po ok 5 dniach nieprzespanych nocy mam mieszane uczucia Nie napisze co moj TZ przechodzi biegajac z nim w koło bloków do 4 rano a o 5 jedzie do pracy pomyslcie co wy byscie zrobiły ?? ja juz nie wiem czy to ból u skarbusia powoduje to wycie i dyszenie nocami czy poprostu on przestawił sobie dzien i nocami chce sie moze bawic . Ale ja nie jestem w stanie teraz w dzien gdy sie kladzie budzic go co chwila co mam robic bo nie daje juz rady psychicznie i fizycznie
  15. We wtorek bede miała dopiero net wiec w razie potrzeby pilnego kontaktu prosze smski :evil_lol:
  16. cześć cioteczki nie mam netu w domu i kozystam z okazji ze jestem u rodzicow . Skarbunio wczoraj miał zrobiony rentgen dobra wiadomosc jest taka ze nowotwora nie ma zadnego i kregosłup w super kondycji a zła że strasznie zgazowane jelita rozdęte w wieloma stanami zapalnymi mnustwo bakterii . dostał metronidazol zeby je zwalczyć ponadto od 2 dni zbieram kupę do badania . Metronidazol bedzie dostawał przez 10 dni ale dzieki bogu bo pierwszej dawce przestał go bole3c brzuszek odsypia calymi dniami nieprzespane obolałe noce . Rokowania są dobre :loveu:
  17. byłam u weta poszło kolejne 33 zł chciałam zrobic mu rentgen ale pokąsał mnie zachowywał sie jak w amoku i pani wet bała sie ze mu serce stanie i zrezygnowałysmy powiedziała że trzeba zrobic badania kału i jutro zrobic drugie podejscie po podaniu mu głupiego jasia . Doraznie dostał antybiotyk i cos tam jeszcze jestem załamana chce zeby sie ten koszmar skonczyl . On jak go trzymałam gryzł na oślep i w ogóle zachowywał się dziwnie :-(
  18. kolejna noc nieprzespana i ze stratami bo zbił talerz w kuchni . Ja już nie wiem co mu jest czy caly czas jest głodny czy go brzuch boli . Szczerze to poprostu takiego psa jeszcze nie znalam tak piszczacego zawodzącego w nocy . Jestem niewyspana i zła juz nie wiem jak mu pomóc pieniedzy mało a on potrzebuje zdiagnozowania czy to porostu chęć niedawania spac ludziom czy ból nie do zniesienia . I jestem ciekawa czy wychodzenie co 2 godziny przez caly dzien jest normalne??
  19. To nie mój nr i nie wiem czyj chyba Mysi . Ze skarbuniem jest zle ma caly czas problemy z żołądkiem wczoraj mial biegunkę nawet po ryzu z marchewką co to moze byc zaordynowałam mu betamox ponieważ dziala na żołądek i jelita a na weta nie mam zbyt pieniedzy a ze mi został to podałam . Przed wczoraj było z nim juz bardzo kiepsko płakał w brzuszek :-( Trzeba zrobic usg albo rtg bo to chyba cos poważniejszego niz niestrawność....
  20. czy wszyscy zapomnieli o Skarbuniu
  21. Moje rozliczenie na tą chwilę 3 wizyty u weta na rozstrój jelitowy gdy byłam chora i kinia jeździła z nim . 2 wizyty na ostatni rozstrój jelitowy prawdopodobne wrzody . Karma firmy Brit hipoalergiczna 7,5 kg . W tym miesiącu będzie jeszcze wizyta i lek na wrzody nie wiem jaka będzie jego cena . Przydałaby się wizyta i RTG najlepiej gdyby zdjęcie objęło serce wraz z jamą brzuszną bo podejrzewam niestety że skarbuś może mieć zmiany nowotworowe ponieważ wyczułam niewielki guzek ale to już określi specjalista od RTG [FONT=&quot]Bilans 90 zł 34 zł 28Zł 60zł 212 zł[/FONT]
  22. Dziękujemy ze skarbusiem pieniążki doszły 50 i 10 . Z Kiniowego bazarku sie uzbierało troszkę coś mówiła o 90 zł bedzie na rentgen:multi:
  23. Cześć dziewczyny wczoraj kurier przyniusł karmę skarbusiowi smakuje z tego co wyczytałam to dobra firma:multi: ale wazne że on sie skusił na suchą brzuszek go już mniej boli bo go zbadałam jako laik . Mam nadzieję że u weta już go dziś będą mniej kuli:shake:
  24. 40 wpłynęło 60 też na 50 czekamy:oops:
  25. Słuchajcie skarbuś ma przewód pokarmowy do wymiany. Dzis go zostawiłam w domu i jak TZ wrócił z pracy cały dom byl w rzadkich fekaliach poleciałam do weta i on może mieć wrzody . Finanse topnieją ostatnio 3 wizyty jak byłam chora wyniosły ok 90 zł teraz w czwartek przyjdzie karma za 60 zł Brit dziś zapłacilam 34 zł za wizyte i 3 zastrzyki jutro o 15 mam sie zjawic pewnie bedzie kolejne 30 . Dziś dostal papawerynę coś gęstego pewnie antybiotyk i coś jeszcze . On poprostu już nie trawi normalnie :placz: potrzebne pieniądze :-( . |Kini bazarek bedzie jeszcze rozliczony (rzeczy podarowałam ja) i już nie mam co wygrzebać :placz: Jestem załamana bo on cierpi po posiłkach.... TZ się na mnie wkurza bo mu kupuję mieloną wolowinę a sami jemy zupki chińskie hehe Cienko u nas wiec proszę o pomoc. Myślałam że bedzie jadł tą purinę od teścia ale to nie jest hipoalergiczna wiec dochodzi jeszcze wysublimowane jedzenie :shake: Czasami nie mam już sił :-(
×
×
  • Create New...