alek5464
Members-
Posts
178 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alek5464
-
To ja ten przyszly domek!!! dostalam blogoslawienstwo od Pomorskiej Fudacji Rottka wiec niunia pojedzie do mnie jak tylko skonczy sie kwarantanna. Buda ocieplana, wymoszczona a do tego stoi w pomiszczeniu do ktorego wejscie zasloniete jest kocem, a ma okno zeby sobie zwierz mogl patrzec na swiat. To bedzie moj 3 rottek nie liczac wielu innych psow, zaden nigdy zostal oddany chyba te smierci. Ten domek bedzie tylko wtedy jezeliby sie nie dogadala z 2 moimi suniami i koteczka. Jezeli bedzie oki to to bedzie domek docelowy. Jedna osoba z Fundacji zalatwila sponsora na transport wiec nic nie stoi na przeszkodzie. Ja wprawdzie wole tzw. duze rottki ale to nie jej wina ze jest mniejsza skoro potrzebuje pomocy to jedzie do mnie i juz. Bo duzy czy mniejszy rottek to bedzie rottek a te kocham najbardziej.
-
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
alek5464 replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
weszlam na strone "schronu" ale nie zanalazlam rottka, czy mozna cos o nim wiecej?? lub gdzie szukac? Z gory dziekuje -
to zabrzmi jak frazes ale kocham psy a wszczegolnosci Rottki. Znam sie na psach i mialam ich w moim zyciu wiele i nie boje sie psow ktore czasem pokazuja zeby, ale boje sie sytuacji gdzie nowo przybyly pies jest agresywny do innych psow. Zaprponowalam moj dom jako DT, cholera nie przewidzialam ze Gutek jest pso-i kotozerny. W Pomorskiej Fundacji Rottka wiedza ze w razie koniecznosci przyjme psa na DT i teraz wiecie Wy. W zasadzie moj DT jest tylko z nazwy DT bo jezeli bedzie zgoda w zwierzyncu a my przypadniemy sobie do gustu to bedzie DS.
-
Mam swiadomosc ze transport w te i nazad dla psa ktory nie jest przyzwyczajony do auta to cholerny stres, po drugie mieszkam na koncu swiata wiec i koszty transportu to tez gora. Wiec bardzo bardzo Was przepraszam za zawracanie glowy ale chyba zrezygnuje. Boje sie ze sobie nie poradze tym bardziej ze nie moge liczyc na niczyja pomoc bo moj maz jest na wozku, mieszka z nami moja mama 82 lata wiec jak by co to na jej pomoc nie moge liczyc wiec jak powiedzialam nawet jak by sie cos dzialo nie bedzie nikogo do pomocy. Cholernie mi glupui bo po pierwsze tyle dni zawracalam glowe moze by sie ktos znalazl a tak zablokowalam. Postaram sie po 10 wyslac przynajmniej troche grosza na hotel. Jeszcze raz SORRY:oops:
-
Sluchajcie naprawde bije sie z myslami, bo moja kicia nauczona ze pies to kumpel wiec nie wiem czy bedzie uciekac a do Ledy wchodzila do kojca sprawdzic co ta dostala do jedzenia. Moj Gucio to sam nie zaczyna ale nie pozwoli sobie aby mu podskoczyl jakis inny a tu do tego na jego terenie. Problem w tym ze Gucio jest malenki wiec jak go zlapie duzy Gucio to z malego nic nie zostanie. Mam doswiadczenie z psami ale najczesciej byly u mnie od dziecka (szczeniaka)albo na krotko jako podrzutki, wiec zaczynam sie zastanawiac czy poradze sobie, Ksera ma doswiadczenie wiedze. Jak zglosilam sie to na poczatku pisalam ze mam nadzieje ze nie zechce mi moich psow zjesc. Naprawde nie wiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie chce was zawiezc a z drugiej strony "mierz zamiary na sily". Co wy o tym sadzicie??????
-
Owszem za wszelka cene w tym sensie ze nie chce robic z ilus tam ludzi za przeproszeniem wariata i teraz sie wypiac, choc musze przyznac ze mam obawy. Teren nie jest ogrodzony bezpiecznie tzn prowizorka ale nie tu jest problem, bo pies nie w kojcu ale sam na dworze to nie to o co chodzi z nim trzeba pracowac i tu nie widze problemow. Boje sie tylko o moje psiaki. Naprawde jestem w kropce.
-
Wlasnie weszlam zdretwialam jak przeczytalam ze on nie lubi psow!!:razz: Ja ma 2 psy i kota!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moge go wziac na jakis czas ale obawiam sie ze jak nie zaakceptuje Zuzki i Gucia(hi ;)) to bedzie kiepa. Mialam przez 5 lat dwie suki ktore sie nieznosily i na takie cos sie nie piszewiecej bo nie dam rady miec oczu dokola glowy. Dobrze ze wiem wiec jutro zalozymy dodatkowa siatke na kojec zeby sobie nie opodgryzaly nosw, ale w taki razie OGLOSZENIA i szukanie nowego domu. Cholera szkoda mi go bo takie przenosiny to nic dobrego ale lepiej to jak smierc. Moze inna wersja ze zostanie w hotelu a ta kasa co miala isc na tranport bedzie przeznaczona na hotel. Ja jak obiecalam dotrzymuje slowa i psa wezme ale tylko na tymczas, nie pozbede sie moich psow zeby wziac innego ktory zechce je zjesc.:angryy:
-
[CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą"[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]ul. Batalionu "Skała" AK 8/36[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]31-273 Kraków[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]nr konta PEKAO SA:[/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 [/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Dla przelewów zagranicznych: [/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]BIC ( SWIFT) : PKOPPLPW [/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=black][FONT=Verdana]IBAN : PL581240 1170 1111 0000 2420 9674 [/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] koniecznei z dopoiskiem Rottweiler
-
Dzisiaj wyjade ok 15 jak wroce to bedziemy sie zatanawiac. Poszukam wsrod moich znajomych moze cos sie wykombinuje mamy troszke czasu na szczescie :lol: A swoja droga takie moje przemyslenie: Przyslowiowa glupota i barkiem rozsadku jest "kupowanie kota w worku" sluchajcie a jak nazwac przjymowanie Rottweilera "w worku"????? :eviltong: Bardzo ciekawa jestem co to za pies, jak wyglada i co w nim siedzi???? Mam nadzieje ze jak wroce to beda przynajmniej fotki.
-
jest jeszcze opcja ze jak po 02 to ja sama pojade po niego za zwrot kosztow paliwa bo moi goscie pojada sobie wiec ja bede mogla sie ruszyc To byloby w sumie dobrze bo moglabym pogadac i pania ktora bedzie sie nim zajmowalacos wiecej dowiem sie o nim i bedzie mi latwiej poradzic sobie z "potforem" :evil_lol: co wy na to????
-
z kolei ten transpot z Fundacji ma kombi, obeznany w rottkach i transporcie gagatkow wiec moze jednak oni? Ja mialabym powazne obiekcje co do transportu niezanango psa w tak malym aucie. Wiesz a jak zacznie zwracac, moze miec biegunke ze stresu lub zechciec cie dziabnac nie dlatego ze badyta ale dlatego ze pelen stres. Ja bym to przemyslala.