-
Posts
11 -
Joined
-
Last visited
magdalena.swiat's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
moi kochani! po miesięcznym spokoju z Gaja w sobotę znów zaczęła się powtórka z rozrywki. teraz juz nie przeciągam, nie liczę, że wetka mi ją wyleczy do końca, proszę was o poradę, jakie badania dokładnie powinien mi wet zrobic, jedziemy do kliniki do katowic już nie daje rady :( dzisiaj od 4 Gajka mi systematycznie co godzine wymiotowała, potem okropnie dyszała, nie wiem czy sie wystraszyła, bo wszyscy koło niej stali, nie mam pojecia, rece mi opadają jestem przerażona bardziej niz ostatnio :(
-
[quote name='filodendron']No właśnie, nasz wet odstawiał karmę w takich sytuacjach nawet na tydzień. Dwa dni sam ryż (biały, rozgotowany), potem ryż z rozgotowaną marchewką, po kolejnych dwóch dniach ryż+marchewka+mięso z kurczaka i dopiero po kolejnych dwóch dniach stopniowe dosypywanie karmy.[/quote] dokładnie tak robię, jak napisałaś, narazie karme odstawiłam, wetka kazała moczyć 2godz przed podaniem, ale narazie jedziemy na ryzu z marchewką, lnem i mieskiem mielonym, karme pod koniec tygodnia spróbujemy
-
[quote name='malawaszka']a może była głodna? moja Luna jak dostanie za wcześnie kolację to rano rzyga żółcią - ma delikatny żołądek i muszę jej późno dawać kolację, żeby do śniadania nie padła :lol: a Gaja ma podrażniony żołądek więc może jej się po prostu ulało bo za dużo się napiła - obserwuj[/quote] dzisiaj był kolejny betamox, lekarka kazala obserwować, narazie zadnej karmy tylko ryz z miesem, mogła karma podrażnić zołądek, najwazniejsze ze kupa twarda nie ma biegunek:p obserwuje nadal;)
-
[quote name='malawaszka']ten paw tylko z wody? czy była po jedzeniu? może za dużo zjadła po głodówce? a może to z głodu jeśli nie jadła?[/quote] Normalnie Gaja karmiona od zawsze była raz dziennie. Teraz po tej sytuacji z moją mamą karmiłyśmy ją dwa/trzy razy dziennie w bardzo małych porcjach. Wczoraj dostała rano dosłownie trzy łyżki ryżu z marchewką lnem i mieskiem, potem po południu taka sama mała porcja i wieczorem dostała więcej (4 łyżki +pół szklanki karmy). Rano wypiła wode, poszła do siebie i paw :shake: już tak dobrze się zapowiadało, od poniedziałku zero wymiotów, z wczorajszej kupy cieszyłam się jakbym w totka trafiła 6 :-(
-
dwa dni było dobrze, pies wczoraj zrobił nawet kupke (nie jakaś biegunka, twardy kupek jak zwykle), zero wymiotów wczoraj dostała jeszcze raz betamox, wetka stwierdziła, że jest poprawa dzisiaj pies wypił pol miski wody i puścił znowu solidnego pawia :placz:
-
[quote name='karjo2']Bo urok przekazu netowego :cool3:. Wynikalo, ze wymioty byly wczesniej (piatek), glodowka juz wprowadzona. To najpierw przyszlo mi do glowy, ze zle nie jest, skoro nie ma biegunki, a pies z apetytem, wiec sensownie jest podawac cos lekkiego, w malych porcjach. Potem wpis o wymiotach od 3 dni. Wazne, ze nic powaznego, Magda wymiziaj futro![/quote] moje kochane maniaki, ja bez Was na zawał bym trzy razy zeszła :cool3: kudłata dostała wczoraj troche ryzu z "gadżetami" i jak narazie w nocy było spokojnie, spała grzecznie na łóżku (pomijam, że rozpycha się jak zwyklę, przez co ja się nie wyspałam :eviltong:), nie piła wody od wczoraj, wiec to chyba jedyny minus dzisiaj na spacerze tylko siku zrobiła, będę obserwować dalej cholerę :mad:
-
[quote name='malawaszka']oj Madzia narobiłas paniki:lol:, a wygląda na to, że lekkie zatrucie, jak się wypróżnia, nie ma biegunek to będzie dobrze ;) obserwujcie ją, ale jak dostała antybiotyk to się poprawi jeśli to bakterie faktycznie nic jej nie będzie - tylkpo pilnujcie na spacerach żeby nie jadła dziadostwa :mad:[/quote] haha wasiaaaa prosze cie, wiesz, ze jak mi gaja nigdy w zyciu nie chorowala to teraz reaguje dwa razy wieksza paniką :eviltong: bylysmy na spacerze, kupa ok, pila wode ladnie, ugotowalam ryzu z marchewka i glutem i mieskiem ale tak troche troche, chociaz cholera ma apetyt (jak zwykle zreszta:eviltong:)
-
[quote name='malawaszka']Madzia, ale na jakiej podstawie ta diagnoza? To ważne! jakie badania były robione? Czy Gaja się załatwia- w sensie czy robi kupę? Do jedzenia teraz rozgotowany ryż z marchewką i kurczakiem - ale to jak się załatwia! istotne jest co miała zrobione - jak wyglądało badanie, co zbadano, ze padło stwierdzenie o zatruciu drobiem :-o przyznam, że dość niedorzecznie brzmi... :roll:[/quote] Wasia kupa jest ok, zalatwia sie normalnie, bez zadnych biegunek, kupek twardy jak zawsze. Gaja jest na Acanie niebieskiej od 2 lat (moze troche wiecej bo przed sterylka tez byla karmiona nią to niecale 3 lat, miala bardzo dobre wyniki, wszystkie w normie ( MCH 23.6 a norma to 23, wiec tylko ta pozycja byla ciut zawyzona w jej wynikach, reszta idealnie) to co napisala mi wetka w ksiazeczce gai od 3 dni wymioty (niektóre z żółcią), nie ma wyraźnej apatii. Temperatura 38,4 (u niej nieco obniżona =oslabienie). Objawy tokse...(nie moge rozczytac). Przekurczone białkówki, w badaniu obrzekłe i tkliwe jelito czcze (pies kiedys zjadal odchody). Moze to sugerowac infekcję campylobacter ... (z ptasich odchodów) Podano betamox... i tu znowu pobazgrana chyba dawka. Tyle wetka. Co do glukozy, KARJO2 o niej wspomniala
-
[quote name='karjo2']Hm, salmonella? Jesli tak, przestaw sunie na lekkostrawne jedzenie, ryz z marchewka i miesem, duza ilosc wody, moze byc z dodatkiem glukozy.[/quote] Nie wiem dokładnie, czy to salmonella, jeszcze godzina i zajrzę do książeczki. Jak podawać glukozę?Kupiłam taką w płynie (wygląda jak taka do kroplówki). Czy mam ją zmieszać z wodą?Chce ją jeszcze przegłodzić, więc zmieszanie z gotowanym nie wchodzi dzisiaj w grę.Ile glukozy podawać?Gdyby ktoś miał jakiś odnośnik, to bardzo proszę Dziękuję Wam za pomoc moi dogopsijaciele
-
[quote name='mala_czarna']Nie wiem co doradzą Ci inni, ale moim zdaniem nie stanie się nic jeśli psa przegłodzisz. Musi mieć tylko dostęp do czystej wody i póki co nie ma co wydziwiać. Tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia; suczka po pierwszej dawce chemii nie jadła ponad 4 dni (czasem zwracała nawet wodę). Wiem, że to nie jest w 100% sytuacja taka jak u Ciebie, ale nawet lekarz nam mówił, że psa trzeba w takiej sytuacji przegłodzić.[/quote] Od wczoraj Gaja nic nie jadła, więc już wczoraj pies po wypiciu wody wymiotował żółcią ( dwa dni wcześniej wymiotowała karmą, bo jeszcze takową jadła). Apetyt ma nadal, tzn. szuka po miskach, nie wysiedze chyba dzisiaj w pracy Dzięki mała czarna za odzew.
-
kochani! od piątku mam problemy z moją Gaja, po zjedzeniu karmy, potem po wypiciu wody pies wymiotuje, zwraca wszystko co zjadł dzisiaj była z nią moja mama u wetki (niestety siedze w pracy) i dostała zastrzyk, prawdopodobnie to zatrucie miesem drobiowym (nie dostaje takowego, wiec przypuszczalnie zjadła jakiegos zdechłego gołębia na spacerze w czasie nieuwagi), wiem tylko tyle, że to jakieś bakterie i się rozmnażają pies jest osłabiony, ma podwyższoną temperaturę, no i od wczoraj nie dostaje nic do jedzenia, nie wiem co dalej robić, nie wiem dokładnie też, co wetka powiedziała mojej mamie i jaki zastrzyk pies dostał, wiec wiecej bede wiedzieć jutro, ale bardzo proszę Was o jakąś radę, pomoc w tym temacie, sami wiecie drodzy "psiarze", że człowiek łapie się za głowę kiedy jego pies choruje nie wiem czy o wszystkim napisałam, jutro postaram się wiecej czysto teoretycznych rzeczy dopisać, jak zobacze co jest w książeczce, narazie proszę o pomoc w temacie, jak sprawa teraz ma wyglądać z karmieniem, skoro pies wszystko "zwraca"?