Jump to content
Dogomania

donica

Members
  • Posts

    227
  • Joined

  • Last visited

donica's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

11

Reputation

  1. To super, zacznijcie od spacerów równoległych :)
  2. Zgadzam się z tym, że bez obejrzenia sytuacji na żywo lepiej nic nie doradzać. Gdzie szukasz behawiorysty?
  3. Ty mu nie tłumacz, nie masz argumentów ;) Znajdź jakiegoś weta płci męskiej, który mu zdrowotne korzyści przestawi :)
  4. [quote name='justysiek']kastracja też bym pomogła trochę uspokoić jego popędy, myślałaś o tym?[/QUOTE] Fakt, to on jajeczny?
  5. Daj znać jak Wam idzie :) Tych sposobów jest bardzo dużo, nie ten, to inny znajdziemy :)
  6. A on lubi smakołyki? Czy raczej jest niejadkiem? A może woli zabawki? Po pierwsze staraj się przechodzić łukiem jak z naprzeciwka idzie jakiś pies. Jak widzisz, że idzie pies, to rzucaj mu smakołyki pod nogi z komendą np. "szukaj" zanim się zdąży nakręcić, a jak zagrożenie minie, to przestań rzucać. Kolczatka w tym momencie robi nie najlepszą robotę, ponieważ on inne psy kojarzy sobie z bólem. Pewnie nie chcesz jej na razie zdejmować, więc musisz zrobić wszystko, żeby się na niej nie uwiesił. Jeśli jest tak pobudzony, że nie szuka smakołyków (w ogóle to najlepiej poćwiczyć na sucho - bez innych psów to najpierw, żeby wiedział co od niego chcesz) to będzie Ci potrzebny właściciel z innym psem, który będzie z Tobą ćwiczył na odpowiednim dystansie. Wychodziłabym z nim bez innych psów, żeby się wzajemnie nie nakręcały. Następny etap to smaczki do pyska, a kolejny - już tylko "dobry pies", jak ładnie przejdzie obok innego zwierzaka - ale ile to potrwa - nie wiem. On jest młody, w wieku rozemocjonowanego nastolatka - też mu ciężko ;)
  7. [quote name='darunia-puma'] ciocia linki zobaczyłam przeczytałam ale niestety szkolenie pozytywne najbliższe nam to opole a to już odpada bo jest za daleko ...aaccchhhhh[/QUOTE] A nie chcesz spróbować sama? Z tego co piszesz, gorzej raczej nie będzie. A jak tak dalej pójdzie, to może zacząć przenosić agresję na Was, jak się nakręci na innego psa, a nie będzie miał do niego dostępu. Ja Ci mogę napisać, co możesz spróbować zrobić, zobaczysz czy są efekty, czy Ci się podoba i chcesz iść w tę stronę. A co do suki w cieczce, to nie wiem czy to dobry pomysł.
  8. [quote name='gallegro']Biotyl podajemy podskórnie, bo z mięśniami u Sinuska nie jest jeszcze najlepiej... Na początku w ogóle nie było mowy o takiej iniekcji, choć teraz już można byłoby to wziąć pod uwagę. Pytając o zastąpienie biotylu, miałem na myśli właśnie jakieś tabletki. Zdaję sobie sprawę, że mogą działać z opóźnieniem, ale sytuacja nie była jakaś szczególnie dramatyczna, więc spokojnie można by wziąć to pod uwagę. Tak czy inaczej, jutro i pojutrze kontynuujemy ustalony sposób karmienia i zobaczymy co się będzie działo. Od Ani wiem, że onegdaj pewien niedoświadczony dogomaniak zamieszczał zdjęcia kolejnych qpek swojego psiaka, prosząc o ocenę, czy mieszczą się w normie :-). Ja oszczędzę Wam tej wątpliwej przyjemności, a mój opis będzie nader lakoniczny ;-).[/QUOTE] Dziękujemy :D A myślałam, że dostaje domięśniowo, bo tak było na podanej przeze mnie stronie napisane. Ale nawet podskórnie powinno szybko zadziałać. Ja w ogóle na rozwolnienie podaję psom węgiel i siemię lniane (gluta, bez nasion, które drażnią żołądek) oraz rumen tabsy, które zawierają psie probiotyki i po paru godzinach przechodzi.
  9. Trzymam kciuki, żeby qpy zdały egzamin :) i nie trzeba było wracać do domięśniowych zastrzyków. Jeśli coś będzie nie tak, to przecież są też antybiotyki doustne i można się zawsze na takie przestawić o ile psiak nie ma silnych wymiotów. Poza tym z doświadczenia (własnego i psiego) wiem, że jak jest zakażenie bakteryjne to antybiotyki działają od razu (a nie po 2 dniach), a jeśli nie - to znaczy, że zostały podane niepotrzebnie albo szczep jest na nie odporny.
  10. Nie odzywałam się do tej pory, ale śledziłam wątek od samego początku :). Czytałam o biotylu i wg. tej informacji ([URL]http://citovet.pl/pl4/index.php?p=productsMore&iProduct=302&sName=biotyl-50[/URL]) stosuje się go od 3 do 5 dni, więc chyba można przerwać. Ja wiem, że siemię lniane działa cuda na problemy układu pokarmowego - przetestowane na moich psach - więc jest szansa, że to jego zasługa. Ja w każdym razie bym przerwała (wg. opisu z podanej przeze mnie strony nic nie powinno się stać, bo można 3 dni stosować). Poza tym tylozyna zabija też pożyteczne bakterie układu pokarmowego, więc w zasadzie po niej też mogą się pojawić biegunki...
  11. Ja polecam tych weterynarzy z Wesołej [url]http://www.weterynarzwesola.pl/[/url]
  12. [quote name='Equus']Upssss... No on się ponoć właśnie w kierunku człowieka ostatnio zwrócił więc widać Twój PR działa przynajmniej na niego ;)[/QUOTE] Uff :D Mam nadzieję, że znajdzie wreszcie swojego człowieka :)
  13. [quote name='Equus']I żebraka :D on tak wpatrzony w kanapkę był ;) W każdym razie podczas mojej wizyty zachowywał się jak na normalnego psa przystało, a nawet więcej bo z obcymi psami świetnie się dogadywał, doskonale czytał ich sygnały! No i dawał się głaskać obcej babie (mnie znaczy) choć na pieszczotach to mu akurat średnio zależało, a ja nachalna nie byłam, ale jak miałam kanapkę w ręku to się nawet mną bardziej zainteresował ;) Ania mówiła mi ostatnio, że Kajo się otworzył - mam nadzieję, że teraz będzie z nim tylko lepiej![/QUOTE] Ech no! A ja te kanapki wycinałam ze wszystkich zdjęć, żeby wyglądało na to, że Kajo tak w ludzi jest wpatrzony! Cały PR poleciał ;)
  14. Ja też miałam znieczulenie oka. Wygrzebywali mi opiłek żelaza, który mi się wbił spod kół pociągu, bo wystawiłam głowę w czasie jazdy. Samo wydłubywanie nie bolało zupełnie nic, krople znieczulające bardzo szybko zaczęły działać. Mi się wydaje, że otoczka tego zabiegu (mnóstwo ludzi pochylających się, znieruchomienie) jest dla dziecka najgorsza.
×
×
  • Create New...