Może Wy mi pomożecie bo ja już jestem wewnętrznie rozdarta :) Otóż uczę mojego szczeniaka załatwiania się na dworze, a z drugiej strony w mieszkaniu nadal mam te podkłady, czy jak kto woli pieluchy. Zastanawiam się czy mu to nie miesza w głowie, bo pokazuję mu, że nie podoba mi się gdy robi siku w mieszkaniu, ale nie wiem czy powinnam go karcić również za załatwianie się na podkładach? Początkowo (w okresie kwarantanny) był za to chwalony. Pomyślałam, że może dobrym rozwiązaniem byłoby całkowite zabranie ich i uczenie już pieska czystości, chociaż nie ukrywam, że z nimi jest zdecydowanie wygodniej, bo jednak maluch jeszcze nie wie, że trzeba załatwiać się poza domem :) Co o tym myślicie? Jeszcze pytanie: kiedy Wasze szkraby zaczęły sygnalizować, że chcą wyjść?