Kochani!
Wczoraj rozmawiałam ze starszą Panią, emerytką o niewysokim dochodzie.
Kobieta ma ogromne serce dla zwierzaków: przygarnęła psiaka w typie wilczura, który jest z nią od niemal piętnastu lat, ma też wyżła, którego wzięła od brata, który nie mógł zapewnić mu odpowiedniej opieki oraz trzynastoletniego jamniczka.
Jej marzeniem jest mieć yorka, ale nie stać ją na zakup rodowodowego, natomiast nie chce psa z pseudohodowli.
Chętnie przygarnie psią bidę i zapewni mu ciepły, pełen miłości kąt bez względu na wiek. Jednak chciałaby, aby tą psią bidą był york.
Jeśli szukacie domku stałego dla pieska w typie rasy - proszę o kontakt. Chętnie będę pośredniczyła w adopcji.
Pani jest świadoma, że pies to odpowiedzialność, zależy jej na piesku wysterylizowanym i serdecznie zaprasza na wizytę przedadopcyjną do siebie.