-
Posts
27 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasia 15
-
W pierwszą rocznicę przeprowadzki - gorące pozdrowienia dla wszystkich którzy tu jeszcze czasem zaglądają od Fadka z rodzinką. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=74cac30f0f2a38c5"][IMG]http://images46.fotosik.pl/334/74cac30f0f2a38c5m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d8bf42d61b6e2e44"][IMG]http://images50.fotosik.pl/353/d8bf42d61b6e2e44m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e50e479b6706165c"][IMG]http://images43.fotosik.pl/353/e50e479b6706165cm.jpg[/IMG][/URL]
-
Fadek wakacjuje z nami na działeczce :cool1: i przyzwyczaja się do nowego miejsca, bo przeprowadzka zbliża się małymi krokami. Widać że bardzo mu odpowiada mieszkanie w namiocie, bo nie trzeba się nikogo prosić o spacer nawet jak się zachce w środku nocy podyskutować z psem sąsiad, to wystarczy wymknąć się przez niedopięte wejście:diabloti:. A i nigdzie nie ma zakazu włażenia, i w przeciwieństwie do osiedla pies też może bawić się w piaskownicy co uwielbia:multi:, Państwo wkurzają się tylko jak się kopie w poszukiwaniu dżdżownicy w świeżo zagęszczonej ziemi pod wylewki burząc jednocześnie pół kanalizacji:mad:, za karę trzeba na chwilę iść do cienia i odpoczywać. I tylko zdzierżyć nie może traktora jeżdżącego za płotem :angryy:(ale żniwa już się kończą na szczęście)
-
Faduś poczuł wiosnę :cool1:i znacznie chętniej wychodzi na spacery. Zimą bardzo dokuczała mu sól na chodnikach więc wolał nie wychylać nosa za drzwi. Ale to już ostatnia taka zima, następna będzie już na własnym podwórku więc soli nie będzie i Faduś będzie mógł bez przeszkód w śniegu chasać.:lol: Ostatnio troszkę się na nas pogniewał :diabloti: bo kupiliśmy mu kontener do samochodu, ale to niestety konieczność bo nie chce się położyć spokojnie tylko łazi po całym aucie i nie jest zbyt stabilny i bezpieczny podczas podróży. Ale teraz dokupiliśmy feromony uspokajające i już chętniej korzysta z transportera . Poza tym mocno się wycwanił :evil_lol:i wszedł z młodym w układ posiłkowy (zajmują przy stole zawsze wspólne krzesło i co młodemu nie podejdzie zjada Fadek). Do swoich tabletek się już tak przyzwyczaił że wieczorem sam się upomina o parówke. Gorzej rano bo jest strasznym śpiochem i sam nie przychodzi a mi się zdarza zapomnieć w nawale porannych zajęć. A co do efektów leczenia to za tydzień mamy kontrol ale mam nadzieję że wszystko będzie ok. Pozdrawiamy Cię wszyscy Madziu i pozdrów Opole od Fadka!
-
Jesteśmy już po całej serii badań i holter wykazał duże problemy z sercem na tle nerwowym, w tym najpoważniejsze - okresowe zatrzymania akcji serca. Okazało się że jeśli nie uda się ustawić szybko leków konieczne będzie rozważenie wszczepienia rozrusznika serca :placz:(koszt niebotyczny) . Wczoraj jednak na kontroli kolejne EKG wykazało znaczną poprawę, także istnieje spora szansa że leki Fadkowi wystarczą. Jednak o ząbkach nie ma mowy. Poza serduchem Fadek czuje się świetnie. Jest wspaniały!!! Odpłaca nam się ciągle w cudowny sposób, przymilaniem, towarzystwem. Bardzo go pokochaliśmy i już nie wyobrażamy sobie naszej rodziny bez niego. Bardzo dziękujemy Madziu za umożliwienie nam znalezienia go.
-
Dziękuje za kciuki w imieniu swoim i Fadka. A jako ciekawostka Faduś niemal całkiem odsiwiał. Zawsze myślałam że siwienie to proces nieodwracalny w naturze a tu niespodzianka. Z niemal całej szpakowatej łeptynki zostało już tylko gdzieniegdzie kilka siwych włosków.A i podpalenia robią się bardziej rude niż siwe.
-
Ząbki są zawieszone ze względu na serducho! Faduś ma przerost mięśnia sercowego, arytmię i zastój krwi w krążeniu płucnym. Jesteśmy po echu i radiowizjografii a teraz utawiamy leki i za dwa tygodnie robimy holtera. Dopiero jak uda się ustabilizować pracę serca i ocenić ryzyko zabiegu będziemy myśleć o ząbkach. Bo ich stan jest nie najgorszy, głównie kamień i paradontoza ale umiarkowana. Poza tym Faduś czuje się świetnie i nie sprawia wrażenia jak by coś było nie tak, jest niesamowitym pieszczochem uwielbia towarzystwo, grzeczny, znalazł super kontakt z małym i zawładnął naszymi sercami. Wspaniale że jest z nami.
-
Dziś byliśmy u weterynarza - jamniczej pani doktor, która zapadła nam w pamięć heroiczną walką o Dizla i dużą wiedzo i sercem dla jaszczurek. Okazało się że mamy do remontu pyszczek oraz serducho do podrasowania. Ale wszystko roztrzygnie echo w przyszłym tygodniu. Na razie leczymy lekką biegunkę. Ps Madziu orientujesz się jak możemy zmienić dane właściciela w rejestrze chipów czy może zgłosi to wasze schronisko? Pozdrowienia od Fado!
-
Bardzo dziękuje za pomoc w umieszczeniu zdjęć! I oto jeszcze kilka: [U][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7c12ae762af08e79"][IMG]http://images42.fotosik.pl/131/7c12ae762af08e79m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f1f59d0d089980b4][IMG]http://images43.fotosik.pl/219/f1f59d0d089980b4m.jpg[/IMG][/URL][/U] Hip hip hura Widać! [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7c12ae762af08e79.html[/IMG]
-
No to w końcu są fotki: z krokodylkiem [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bea781ad691ef8e6.html[/IMG] na ulubionej kanapie [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/376d1259b9ac3d88.html[/IMG] i ostatnie No i nic z tego więc może tak [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bea781ad691ef8e6.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/252ca924d89b68bc.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/376d1259b9ac3d88.html[/url] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/252ca924d89b68bc.html[/IMG]
-
U nas wszystko bardzo dobrze! Faduś już nawet małemu pozwala granulki z michy wyciągać:lol:! Śpi sobie właśnie obok na kanapie. Dziś poznał dwoje kolegów, pierwszych którzy wyrazili chęć zaprzyjaźnienia się z nim i z kwadrans z nimi ganiał. Włączyła mu się ostatnio funkcja pilnowania i jak coś usłyszy to szczeka (raz ok 3 rano:diabloti:), a wczoraj gościa chciał nam zjeść:mad:, ale w końcu się przekonał i do końca wizyty leżał koło gościa i kazał się głaskać. Straszny z niego pieszczoch. Najadł się chyba w końcu do syta bo już nawet czasem sępienie odpuszcza, chleba już nie chce... Ogólnie jest wspaniały i bardzo kochany! Dalej tylko z fotkami mam problem. A w niedziele jedziemy do rodziców ciekawe czy kota im nie zje?
-
Już pędze z wiadomościami! Przepraszam że dopiero dziś ale faktycznie pogoda nam trochę dokuczyła i podróż okazała się być mocno męcząca. Otóż Fafik vel Fado (nowe życie - nowe imię) podróż mimo obaw Madzi zniósł świetnie, troszkę niepokoju wykazał tylko w trakcie przejeżdżania leśną drogą (skucha nawigacji) a szczekał tylko raz celem wyłudzenia kanapki. Faktycznie jest bardzo łakomczuchowaty i przytuliński. Wie po co są spacerki i łóżko. Jest bardzo grzeczny, i na zmianę śpi, sępi oraz każe się głaskać. Młodego traktuje raczej obojętnie a z nami miał jedną małą scysję o zabawkę której nie chciał oddać. A no i świetnie robi pediciure (liże i zgryzuje skórki ze stóp)!
-
Strasznie się ciesze że Pako tak się dobrze aklimatyzuje. :lol: Jego historia bardzo zapadłą mi w serce ale pierwszy był Fafik ([url]http://www.dogomania.pl/forum/f1162/starszy-jamnik-fafik-jego-jamnikowata-przyjaciolka-lila-ma-juz-dom-fafik-dalej-czeka-143270/[/url]), który jutro do nas jedzie. Mam nadzieję że nasz domek przypadnie mu do gustu i równie szybko zaklimatyzuje się u nas.
-
Suuper!!!!!
-
To powiedzcie jak wam pomóc? Dwóch w tej chwili nie wezmę! Może finansowo chociaż? jaka kwota coś pomoże?