Jump to content
Dogomania

daria1990

Members
  • Posts

    501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by daria1990

  1. [quote name='sisay']Daria, takie cuda są we Wrocławiu w fundacji Kocie Życie :) tylko nie wiem czy dadzą na wychodzącą, trzeba spytać. [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/423585_403064826415521_1356011176_n.jpg[/IMG][/QUOTE] matko wlasnie takiego szukam, spytam czy do wychodzacego domu tez dadza Dzis bylam w schronisku w jeleniej wpadlu mi 2 w oko choc nie trikolorki, rudy pers i bura z bialym koteczka, za jakiej pol godziny jade do dluzyny,
  2. wiem, ale przyznam szczerze, ze szukam konkretnie trikolorka albo dlgowlosego
  3. Mam prosbe,jakby sie komus anatolian na aparat nawinal zeby wzucil foty
  4. Ja miele w uzadzeniu wielofunkcyjnym Kuchen Aid prodkt amerykanski, bardzo mocny, tylko ze jak miele to duzo wiec jak mi sie ciepla maszyna robi to robie przerwe, ale jak ja miele to mi to to zajmuje ok 2 godzin, bo miele duze ilosci a potem sobie mroze w porcjach
  5. oj szkoda, ale zglosilam sie na niedziele,
  6. Mam prosbe czy jak bedzie ktos z was w schronie moglby rozezec sie za kotem dla mnie? Chcialabym kotke albo kota masci tricolor czarno-szaro-rudo-bialego albo kota dlugowlosego niewazne jakiego koloru, do kolorowych mam sentyment choc marzy mi sie rowniez kudlacz
  7. oj zeczywiscie parking strasznie drogi, chyba poszukam w okolicy i sie przejde :D My sie zglosilismy tylko na niedziele, wybralam Pana Piotra Krola, sedziowal nas kiedys w mlodzierzowce, ciekawa jestem na ile w jego oczach sie sunia zmienila, i jaki teraz bedzie opis, po ponad poltora roku
  8. hejka dostalam info ze mojej kolezanki jacys znajomi maja szczeniaki mieszance labka i huskiego, jest 8 sztuk, dopiero sie urodzily, jak nie znajda domu wlasciciel chce je utopic, poprosilam kolezanke zeby zdjecia zrobila jak macie jakies domki piszcie badmonique napisalam PW
  9. Czy bylby ktos chteny na wspolny przejazd do poznania? Planuje niedziele zastanawiam sie nad sobota, bo jednak kawalek a paliwko drogie, jakbym znalazla kogos chetnego do wspolnego przejazdu z okolic, luban, boleslawiec, zgorzelec kto tez tak sie zastanawia to mozemy sie na paliwko zlozyc i wtedy na 2 dni pojade. moze byc osoba na MP ewentualnie z malym pieskiem, bo moja sucz duza caly bagaznik zajmie.
  10. probowalam sie zalogowac na waszym forum zeby wam dac znac, ale od kilku dni admin jeszcze mi nie aktywowal, ja tylko znalazlam ogloszenie, bo generalnie z moich okolic, na regionalnym portalu znalazlam
  11. [quote name='GAJOS']Wszystkie te rady są niezbyt trafione, bo to dwa wielkie psy... A nie zawsze jest pod ręką druga osoba, która lubi się bawić w ryzyko pogryzienia... Jeżeli już jest druga osoba, która jest w stanie pomóc to radziłbym podnieść za tylną łapę i ogon - oderwać od ziemi - wtedy pies bardziej się skupi na utrzymaniu równowagi niż na walce... Jednak to nie rozwiązuje problemu i odpowiedzi na pytanie, które wisi w pierwszym poście. Ja wykastrowałbym oba psy. Jak najszybciej i jak najszybciej udał się do specjalisty (sprawdzonego) bo samozwańczych treserów, znawców i behawiorystów jest jak MRÓWKÓW ...[/QUOTE] coz ja napisalam ze tak jak inni powyzej, kastracja itd, szkolenie nie chcialam sie powtarzac za innymi, a napisalam ze jesli juz musi, ja mam suke duzo wieksza od malamuta, (jakies 77-78cm w klebie) rasy Anatolian, Kangal i 2 bernenczyki sama mam 150cm wzrostu i u mnie te sposoby sie sprawdzaja, najlepiej wlasnie zlapac za tylne lapy i obracac na bok i wtedy wlasnie tak samo jak ty napisales pies stara sie lapac rownowage, choc u nas i woda wystarcza jak jest pod reka, ale to pod warunkiem ze psy nie lubia wody. Ja przez 3 lata odkad mam Kangala musialam 4 razy psy rozdzielac, i zawsze albo za tylne lapy albo woda
  12. Tak jak pisza wyzej a jesli juz musisz rozdzielic to najlepiej w 2 osoby za ogony psy, albo mozesz zlapac psa za tylne lapy, podniesc je i przekrecic psa do boku, bedzie musial puscic drugiego i sie polozyc, druga osoba jesli jest niech robi to z drugim psem, mniej inwazyjnym sposobem na rozdzielanie jest np woda wystarczy wiadro wody wylac na leb psom, albo ze szlaufa woda w mordy celowac My jak moja Feride Anatolian dorastala to mielismy kilka akcji, teraz zdarza sie przy cieczce u Feride ze jest nadpobudliwa i potrafi wdac sie w bojke
  13. Tak dostalam, dzieki, na razie to kurcze nadal nie wiem czy sie zglaszac, kurcze zebym miala pewnosc ze przedluza, hmmm zobaczymy
  14. wyzel weimarski z rodowodem do oddania w zgorzelcu [url]http://www.zinfo.pl/ogloszenia/wpis/29849[/url]
  15. [url]http://www.zinfo.pl/ogloszenia/wpis/29849[/url] przeklejam link
  16. jeszcze sie zastanawiam, musze napisac do dwoch osob z Junior handling co wczesniej ze mna jezdzili, jakby jechali to oplacalo by mi siew sumie wracac, albo chociaz na jeden dzien pojade :/ a mowa o bardzo duzej suni, jakiej 77cm w klebie z ozdobka pewnie latwiej niz ze strozem, ale mam pare fajnych juz linkow, wrazie czego
  17. Jak juz piesek zakosztuje krycia to bedzie tylko szukal okazji co by tu i gdzie pokryc, a jak beda sunie w okolicy mialy cieczki to albpo bedzie wam uc iekal, albo jak nie bedzie mial jak uciec to pewnie bedzie wyc, popiskiwac, czesto tez bedzie odmawiac jedzenia, znam psy ktore jak w okolicy czuja cieczke potyrafia przez te 2-3 tygodnie kilka kilo zgubic ze zgryzoty ze nie moga ;)
  18. ja sie zastanawiam, bo wystawa fajna sie zapowiada, ino do poznania mam kawalek i nie wiem czy uda mi sie na 2 dni, czy jest sens wracac, czy lepeij z noclegiem :/ obaj sedziowie nam pasuja.
  19. marcelina niestety nie bede sie zglaszac we wrzesniu nigdzie jeszcze w pazdzierniku cos poszukamy
  20. Bylam w schronisku w maju, z tego co wiem to sa tam wolontariusze, jak bylam w schronisku to no coz schronisko jak wiele innych, warunki schroniskowe, wiadomo ze nie to co w domu ale nic mnie szczegolnie nie razilo, byly budowane nowe kojce, ogolnie uwazam ze schronisko malutkie, malo psow, w dluzynie giornej np schronisko wieksze kilkakrotnie, kojce tez ma nowsze ale te w jeleniej az takie zle nie sa
  21. [quote name='marcelinka371'][B]daria1990[/B] a jak będziesz jechała , miała byś jedno miejsce ? :D Oczywiście dokładam się do paliwa i robie fotki malutkiej :D[/QUOTE] jesli bedziemy jechac to nie ma problemu, ale na dzien dzisiejszy nie moge obiecac ze bede, a do organizatorow maila wyslalam, bo nawet nie wiem kto bedzie nas sedziowac, nie uwzglednili naszej rasy a nigdzie nie ma tez pozostale rasy
  22. My na 99% bedziemy tylko oczywiscie nie ma naszej rasy na liscie w 2 gr :roll: trzeba bedzie zadzwonic. mam jeszcze 1 cwc do championa brakuje wiec mam nadzieje ze sie uda nam do wroclawia pojechac, a chcialabym jeszcze zielona gore zaliczyc
  23. Co za podejscie, ja mam podobna wage i 153 cm wzrostu, a mam psa ktory ma 50 kg i jakies 77 cm w klebie a ok 1m z glowa siedzac kladzie mi morde na piersi i nie mam zadnych problemow, jak sie za szkolenie wezmiesz to bez problemu ogarniesz!!! czemu najpierw nie pytales?? sory al jak dla mnie po prostu postapiles calkowicie nieodpowiedzialnie i jak masz takie przedmiotowe podejscie do psa to lepiej szybko odejmij decyzje zeby psiak jak najmniej cierpial.
  24. taka galaretke tez mozna ze skorek wieprzoeych zrobic, choc te z lapek sa lepsze
  25. [quote name='mańka_']My byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni w górach (słowacka Mała Fatra). Ludzie na szlaku niesamowicie pozytywnie nastawieni do futer, totalnie bezproblemowo (mimo, że np. Zuzka musi kilka razy szczeknąć na każdego, kogo na szlaku spotyka), więcej - większość wiedziała, że to nie bernardyny :-D było dużo szlakowych rozmów o psach, ludzie naprawdę chcieli wiedzieć, jak to jest chodzić z takimi 2 "maleństwami" - ogólnie bylismy bardzo pozytywnie zaskoczeni, bo nie spotkaliśmy się przez ponad tydzień z żadną negatywną reakcją na psy na szlaku. Pozdrawiam wszystkich których spotkaliśmy :-D[/QUOTE] bo to nie u nas ;) Jak ja raz bylam na weekend u chrzestnej w czechach w parku narodowym, to jak luna wsadzilismy do auta to przek 4 dni smyczy nie widziala, chodzila wszedzie bez smyczy, i z ciocia nawet na spacer bez smyczy, na Richrowej sciezce na szlaku tez bez smyczy, a to taka sciezka szerokosci 1 m luna szla sobie tak pare metrow przed nami i niikomu nie przeszkadzala, nawet jak sie mijala z kims. raz musialam ja zawolac do szla pani z akita ktorego ledwo utrzymala, gdy ten zobaczyl lune. w berlinie jak jestem to tam tez wiekszosc psow bez smyczy chodzi, nawet po centrum ostatnio widzialam na kudammie Pania na rowerze a w okolicy od niej 10 m 3 borzoje. z tym ze tam chodnik szeroki bardzo, a wzdluz restauracyjki, sklepiki i nikomu nie przeszkadza
×
×
  • Create New...