na początku mu nie pozwalałam...ale jak widzę jaka mu to radość sprawia to niech się bawi...ale codziennie musze znalesc te 20 minut aby go choć troszkę wyczesać, wyjąc z kudełków liście, patyki i inne drobiazgi...turla się dosłownie we wszystkim, jedynie nie pozwalam jak deszcz pada.. wtedy to jedynie ogarnęłabym go pod prysznicem. A w suchej ziemi czy piasku krzywdy se chyba nie zrobi. Nie wiem co on ma z tym zakopywaniem jedzenia, minął rok jak tu jest, jedzenia ma pod dostatkiem, co drugi dzień cos innego a nie przejdzie obojętnie obok najmniejszego kawałka chleba, dzisiaj to nawet paluszki zakopywał. Jakby ktoś mi wytłumaczył jak się filmiki wstawia to byście zobaczyli Lakiego w akcji.. ganiania kaczek, zakopywania chleba, turlania się i przytulania