Witam Wszystkich, dziś p. Angelika podesłała mi link do tego wątku.
Jako że widziałam wiele osób tutaj zainteresowanych sprawą, napiszę co u Kleksa. Mieszka więc w bloku, jak zostało powiedziane i ma się bardzo dobrze. Przyzwyczaił się do mieszkania, skacze po fotelach, łóżkach, wszędzie go pełno. Chodzi za mną krok w krok, śpi sobie u mnie w łóżku i co dzień rano mnie budzi, jemy i idziemy na spacer. Bardzo lubi spacery na łące, gdzie sobie biega i się bawi, na razie na smyczy 5-metrowej, ale rano nie funduje mu takich przeżyć, to raczej po południu. Wychodzę z nim 5-6 razy dziennie. Pokochałam Go i nie wyobrażam sobie już życie bez Niego. :)
Jeśli by ktoś chciał coś jeszcze wiedzieć, to odpowiem na pytania.
Pozdrawiam. ;)