Witajcie!
Taaaaaaak! Wyżeł już nie jest bezdomny.Pieska przygarnęła rodzina, która mieszka niedaleko mnie, więc będę go widywała.Rozmawiałam z Nimi, zapewniają, że piesek nie trafi na łańcuch i że będzie miał dobrze.Póki co widzę, że pies jest szczęśliwy.Jak się troszkę oswoi to pojedzie do weterynarza na ogólny przegląd,szczepienie itp. Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać o imię psiska.Nadrobię to jak pójde porobić trochę fotek za kilka dni.Nowa Pani mówi, że wyżełek ma łobuzerski charakterek.A kiedy Pan wychodzi to pieska czasami nawet wysoki płot nie jest w stanie zatrzymać.Widać sam sobie wybrał Pana,chodzi za Nim jak cień.Mam nadzieję, że tak już zostanie.
Na chwilę obecną to tyle wieści, na szczęście dobrych.
A tak odbijając od tematu, bardzo się cieszę, że trafiłam na tą stronkę.To godne podziwu z jakim zapałem pomagacie potrzebującym psiakom.Jeśli mogłabym kiedykolwiek jakoś pomóc to oczywiście bardzo chętnie.