Jest mi bardzo przykro czytać takie opinie, że opowiadam bajki itp. a jedynym moim celem jest znalezienie domu dla biednych a jednocześnie cudownych piesków. Jestem bardzo wdzięczny za zaoferowane dla nich miejsce w Siestrzeni ale przed umieszczeniem ich tam chciałem wykorzystać wszystkie szanse i możliwości jakie były na znalezienie im domu. Fakt to się przeciągało w czasie ale dopuki istania możliwość że mogą zostać na terenie budowy chciałem im zaoszczędzić stresu przy transporcie. Jak narazie udało mi się umieścić psiaki na pewien okres u kolegi gdzie mimo utrudnień jakie tam są jest to namiastka domu.
Teraz ze spokojem, bez zbytniego pośpiechu można szukać dla nich domu. I o to ma Pani do mnie pretensje , i te bajki o awanturę proszę mi wskazać osobę komu tą awanturę zrobiłem. Tak nie można jest mi bardzo przykro przeciw komu ta wojna że poświęciłem się dla tych biednych psiaków. Oczernić jest łatwo
[quote name='paros'][B]Nie jestem przekonana czy ten pan szuka domu dla tej pary psiaków. :shake: Skąd masz taką informację?? [/B]
Kiedy dostałam zdjęcia i informację o braciach pilnie szukających domu to w trybie pilnym zrobiłam ogłoszenia i allegro, koleżanka zaoferowała miejsce (duży kojec) dla obu psiaków w przytulisku, do czasu znalezienia wspólnego domu dla braci. Ten pan kilkakrotnie ustalał datę przywozu psiaków ale ani nie przyjeżdżał ani nie dzwonił. Kojec ciągle stał pusty a tyle psiaków nie miało gdzie się podziać:-( Ustalał kolejne terminy, wywołał nawet awanturę w fundacji, że chcą innym psiakom udostępnić kojec zamiast jego psiakom w potrzebie. I w umówionym terminie znowu psiaków nie przywiózł ani nie zadzwonił.
Nam ten pan przekazał inną bajkę :mad: - psiaki zostały wyrzucone z samochodu na parkingu w lesie. Zaopiekował się nimi pan pracujący na budowie ale niestety właściciel posesji nie zgada się na trzymanie piesków na terenie i nakazał ich wywóz. Pieski są bardzo ze sobą zżyte i powinny pójść do nowego domku razem.[/QUOTE]