Ja już powinnam w psychiatryku na stałe zamieszkać ale musiałam się uodpornić , nasz futrzak jest takim kleszczołapem , od wczesnej wiosny do zimy prawie, co trzy tygodnie fiprexem traktowany a i to nie pomaga w stu procentach .Zaszczepiony jest na boreliozę ale na babeszję ponoć nie ma jeszcze szczepionki ... symptomy choroby są dość wyraźne także nie przeoczycie na pewno