marian
Members-
Posts
7 -
Joined
-
Last visited
marian's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Szanowne towarzystwo wzajemnej adoracji i anty-adoracji. Fajne piekiełko sobie tu umościliście. Ale....grzejcie swoje doopki w tym piekiełku sami. Odwalcie się od Magdy a tym bardziej od Omara. Magda to niezależnie od tego co za menda oblała psa żrącą substancją teraz zajęta jest walką o jego życie a nie udowodnianiem kwadratury koła itp. Napewno nię będzie sobie tyłka zawracać opowiadaniem z kim jakie ma spory i z jakiego powodu. Agresywne psy - agresywne posty - gryźcie się sami. A Ty Magda walcz, walcz o Omara. Matagi - buldogi pozdrawiają.
-
[quote name='Akrum']tak obserwuję cały czas ten wątek i widzę, że kasiek. jest z tej samej grupy ludzi co osoby, które u nas narobiły aferę. Kto obserwował nasz wątek, to wie, że na FB też pojawiły się zdjęcia przytuliska zrobione w momencie, gdy przyszły po zimie gwałtowne roztopy, do tego padał deszcz. Woda powchodziła do kojcy. Zdjęcia trafiły do osoby, która określa się mianem obrońcy i miłośnika zwierząt, a w rzeczywistości broni Korabiewic. Rozpętała się afera na FB, wpłynęły donosy do gminy, do PLW. Były kontrole, podczas których stwierdzono, że psy są w dobrej kondycji, są najedzone, nikt się nad nimi nie znęca, w miarę potrzeb są leczone, sterylizowane, są adopcje. A to że zalało teren - nikt nie miał na to wpływu, bo np moje psy też wychodząc na podwórko chodziły po błocie, bo całe miasto nasze było podtopione wtedy. Osoby wypowiadające się na FB i nie tylko zarzucały nam wolontariuszkom, że godzimy się na to, że psy są w takich warunkach trzymane, itd... Dzięki donosom do Gmin i PLW chcieli polepszenia losu tych psiaków. Zamiast sprawdzić osobiście warunki, każdy opierał się tylko na 4 zdjęciach. Efektem całej tej "zadymy" jest to, że mimo iż PLW i inne kontrole stwierdziły, że warunki są dobre, że psy nie mają źle, przytulisko nasze zostało zamknięte i jest zakaz przyjmowania nowych psów. A wszystko tylko dlatego, że w świetle przepisów weterynaryjnych nie jest dopuszczalne coś takiego jak "przytulisko" tylko musi być zarejestrowane jako schronisko. A po drugie znajduje się zaraz obok jednego domu, z którego właściciele oświadczyli, że im to nie przeszkadza. No ale przepisy są takie że minimum 150 metrów od zabudowań musi się znajdować schronisko, a jest o 20 metrów mniej. Afera która się rozpętała miała "poprawić" byt naszych psiaków, a co się okazało? że cała ta afera przyniosła o wiele więcej złego niż dobrego. mamy od 2 tygodni zakaz przyjmowania nowych psów, a telefony co chwilkę dostajemy że bezdomne psy, że porzucone szczeniaki. A przytulisko przyjąć nie może. Owszem mi się też nie podobało, że psy kilka dni w budach siedziały, bo w kojcach woda była i nie miały gdzie chodzić. Ale miały choć schronienie, były bezpieczne, nakarmione. A teraz? teraz nowych psów przyjmować nie można i musimy patrzeć na to, jak giną na ulicach z głodu, przez potrącenie samochodem... Odezwałyśmy się z prośbą o pomoc w zorganizowaniu środków budowlanych, finansowych na wybudowanie nowego schroniska, że skoro tak bardzo zależało tym osobom z FB na polepszeniu losu, to teraz mogą się wykazać i realnie pomóc. I co?? Zero odzewu. Dlatego dziewczyny, ja Wam wierzę, że robicie wszystko by polepszyć los tym psiakom, że lepiej mieć to co jest, niż nie mieć w ogóle. A ci, którzy siedzą tylko przed kompem i klepią jak to im zależy na polepszeniu losu zwierząt udręczonych w tych klatkach... ignorujcie jeśli tylko klepią w klawiaturę a nie ruszą dupska by pomóc realnie. Ja wierzę, że dzięki Waszej wytrwałej i ciężkiej pełnej poświęceń pracy uda się wymóc na gminie budowę nowego dużego schroniska. tylko niestety to wszystko wymaga czasu. WIerzę w to, że i nam się uda. Ale niestety jak to mówią - małymi krokami do przodu. Trzymam za Was i wasze działania kciuki i życzę powodzenia :)[/QUOTE] Czyli kasiek ma już za sobą jedno takie piekiełko, jakie robi tutaj? Doskonale zna konsekwencje, wie jak to się skończyło????? I dalej robi to samo?????? ŁO MATKO - przychodzi mi do głowy takie powiedzenie - cytat z klasyka - "pomieszanie k***y z osłem - odporne na wiedzę i ciężkie do zaj**** " Ech dziewczyny - róbcie swoje a ja trzymam kciuki za to, że ktoś kiedyś wpadnie na pomysł badania IQ zanim zezwoli na dostęp do internetu, urzędów, organizacji itp
-
[quote name='kasiek.']No myślę ,ze tak możecie sie w kilka złożyć załatwić transport -macie samochody.itd.to jest watek klembowski ,którym sie zajmujecie ,inni mogą tylko pomóc ,ale takie sprawy to juz nie ,chyba ze ktos akurat może tak wszystko zorganizować ,ze załatwi ,przywiezie na wlasny koszt ,ale takich osób jest mało.Jakos jak ostatnio załatwiłam budę dla znajdy ,to nikt nie wpadł na pomysl,zebym ją teraz przywiozła na swoj koszt ,tylko podziękował ,samo załatwienie budy to czasami kilka dni szukania ogłoszeń itp[/QUOTE] Rany kasiek. no normalnie nóż się w kieszeni prostuje. Wiesz ja Ci załatwię wygraną w totolotka. No weź, padnij na kolana i mi dziękuj do usranej śmierci, że taka dobra dla Ciebie jestem i tak bardzo Ci pomagam. Tylko wiesz? Weź najpierw wymyśl numerki, skreśl i wyślij sobie kupon. Dziewczyno ile ty masz lat? Ty osiągnęłaś już pełnoletniość? A jeśli tak to co Ci dolega? SCHN(syndrom chronicznego niedoj....) Jest tyle innych for - napewno znajdziesz takie, na którym zabłyśniesz.
-
Obrońcą Agnieszki P nie jestem - sądzę, że ona potrafi bronić się sama. Nie zarejestrowałam się również specjalnie, żeby jej bronić. jestem zarejestrowana od dawna. Poprostu czytam wątek Marsa i zaskakuje mnie, że osoba, która razem z wami psu pomagała jest tak atakowana. Zamiast "normalnie"wyjaśnić nieścisłości w rozliczeniach wy na wstępie napadacie i oskarżacie o oszustwo, np. [quote name='AGA35']taki wykaz p.Ewa otrzymała od fundacji rottka więc tu jakie kolwiek [B]pretensje to tylko do fundacji[/B] :-([/QUOTE] [quote name='obraczus87']Dlatego prosimy Fundacje o przesłanie wszystkich wpływów. [B]Nie wiem jak mam rozumieć przesłanie wykazu od 16.07, skoro pieniadze napływały od 13.07[/B].[/QUOTE] [quote name='Figafiga']zaraz wejdę na konto i wstawię zrzut ekranu, bo pieniądze poszły na 100% - My Łowiczaki jesteśmy porządną "instytucją" ;-) EDIT. proszę!!! wpłata poszła 29 lipca 2010 r. [url]http://img121.imageshack.us/img121/2008/beztytuutfx.png[/url] daję linka, bo za duży rozmiar.[/QUOTE] [quote name='Figafiga'][B]proszę sobie zobaczyć, że jest dopisek!!! [/B] [url]http://img121.imageshack.us/img121/2008/beztytuutfx.png[/url] [B]jak byk tylko trzeba czytać ;-) a nie.[/B]..[/QUOTE] A ktoś poza zuanną choćby pomyślał np. o takiej ewentualności? Nie [quote name='zuanna']Niestety czasem tak bywa (wiem z autopsji :(), że ucina część tekstu z tytule przelewu ([B]nie widać tego u wpłacającego[/B]). Od tego czasu najpierw piszę dla kogo a potem nick.[/QUOTE] wpis alice midnight jest bardzo sensowny, tylko czy aby wobec późniejszego wpisu E.DEREK dotyczy tylko AgnieszkiP? [quote name='alice midnight']khem..no to sie porobiło...[B]ale sprawdzcie ile stron temu przypomniałam jakie są zasady zbierania kasy na psiaki, jakby sie wtedy ktos za to wział nie było by teraz tej awarii :P [/B]no ale mam nadzieje ze sie szybko wyjasni wszystko i AGA35 będzie mogła podac to ostateczne jasne dla wszystkich zestawienie wpłat i wydatków na Marsa. Ja prowadze w tej chwili dwa bazarki na Niego, chciałabym wiedziec na jakie konto mam przelac zebraną kwotę, skoro na fundacyjne juz nie wpłacamy?[/QUOTE] [quote name='Asior'][B]czyli jednak Agnieszko pis że na Marsa był w przelewie :roll: po co pisać bzdury, które i tak wyjdą w praniu :roll: [/B] znaczy co? Ludzie zaczynają pytać a Ty tupiesz nóżką, zabierasz zabawki i idziesz do innej piaskownicy??? :shake: ehhh miałam już swoje zdanie nt rotki, i tego jak zapominają o swoich wyadoptowanych psach, [B]ale to już przegięcie[/B]....[/QUOTE] w praniu również wychodzi kto chce wyjaśnić sprawę a kto szuka jedynie afery - i takie odgórne oskarżanie to faktycznie przegięcie [quote name='obraczus87']Alice chyba najlepiej zapytac panią Ewę gdzie przekazac pieniążki. [B]Tak aby faktycznie trafiły na opłacenie długu Marsa[/B].[/QUOTE] To również bardzo miłe podziękowanie za pomoc [quote name='E.DEREK']Agnieszka P została poproszona przeze mnie [B]tylko o dwie rzeczy[/B]: [B]załatwienie miejsca w klinice dla Marsa i udostępnienie konta do wpłat na Marsa[/B]. Pozostałe rzeczy robiła z własnej inicjatywy i dość już wypominania tego na każdym kroku. Mars był pod moją opieką i bez pomocy Agnieszki P też bym sobie poradziła tak jak radziłam sobie z wieloma psami wcześniej.[/QUOTE] Czyli jak to jest E.DEREK - dopilnowanie rozliczeń to obowiązek tylko Agnieszki P czy powinna to zrobić jak wszystko pozostałe z własnej inicjatywy? Bo rozumiem, że nie była proszona o dopilnowanie regularności rozliczeń z dogomanią? [quote name='obraczus87'][B]Jesli Pani Agnieszka oraz Jej obrońcy na każdym kroku wszystko wszystkim wypominaja[/B], to chwała mi za to, że NIGDY nie wspołpracowałam z Nimi. A może by tak zacząc wypominac to wszystko tym bidom?? A może lepiej w ogóle nie pomagac.. bo zaczynam się zastanawiac czy to pomoc bezinteresowna... Pomocy bezinteresownej nikomu sie nie wypomina! Mało tego, pokazanie DOKŁADNEGO rozliczenia to krótko mówiąc [B]zasrany obowiązek osób, które podjęły się zbierania pieniędzy na dane konto[/B]. I o tyle o ile osoby prywatne muszą się rozliczac raz w tygodniu, o tyle fundacje muszą to robic nie rzadziej niż raz w miesiącu... myslę, że nikomu korona z głowy nie spadnie jak to rozliczenie tutaj zostanie w najbliższym czasie umieszczone. [B]To jest obowiązek, a nie robienie łaski, naprawdę. [/B][/QUOTE] Czyli rozumiem, że osoby, które chcą pomagać na dogomanii nie mogą oczekiwać podziękowania a jedynie mają zasrane obowiązki i nie robią łaski? Zachęcające do pomocy! Mam nadzieję, że Wasza pomoc jest doceniana.
-
Drogie dogomaniaczki. Czy aby napewno te oskarżenia są na miejscu? Czy myślicie, że Agnieszka P chcąc zdefraudować jakąkolwiek kasę jakiegokolwiek psa robiła by to w tak beznadziejny sposób? Na dogomanii, gdzie wszystko wiadomo i wszystko można sprawdzić? Zapewniam, że miała by na to tysiące innych sposobów. Oczywiście, jest osobą bardzo zabieganą, ma wiele swoich psów pod opieką. Chciejcie uprzejmie zauważyć, że mimo swoich zajęć chciała pomóc Marsowi. Nie dość, że użyczyła konta fundacji, nie dość, że w związku z tym, że jest na miejscu - w Warszawie - generalnie miała Marsa "na swojej głowie" to jeszcze wymaga się, żeby natychmiast rzuciła wszystko i doszukiwała się kto kiedy i na którego psa wpłacił bo inaczej zostanie oskarżona o wszelkie niecne czyny? Przecież oczywiste jest, że macie prawo doszukiwać się swoich wpłat, których nie ma w rozliczeniu ale tak? Takim tonem? z takim wydźwiękiem?A wzięla któraś z was pod uwagę to, że jak w przyszłości trzeba będezie zbierać pieniądze na jakiegoś psa to Agnieszka P już więcej konta nie użyczy? Myślicie, że w ten sposób pomagacie? A wzięłyście pod uwagę fakt, że gdyby nie ta "niedobra oszustka" Agnieszka P to dług w lecznicy wynosił by nie 2.500 zł a z 6.500 zł? Jeśli wam się zdaje, że plotę trzy po trzy to wystarczy w jakiejkolwiek innej klinice opisać jakie i ile zabiegów miał zrobionych Mars, ile dni był hospitalizowany i sprawdzić jak wielka będzie czkawka jak usłyszycie cenę za coś takiego.Pod warunkiem oczywiście, że klinika się podejmie tak rozległego leczenia. Uprzedzając ataki na mnie - znam historię Marsa od początku a samego Marsa odkąd wyszedł z kliniki ...a teraz pozostawiam pole do popisu waszej fantazji