-
Posts
360 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by majka12741
-
Bingo też juz u mnie. Na początku był przestraszony ale ogólnie to fajny i przyjazny piesek z jednym problemem, ogromnym popędem...Moje psy jeszcze jako tako to znoszą ale Fuks od razu na wstępie chciał go zagryźć a jak ten jeszcze zaczyna go obwąchiwać w wiadomy sposób to już wogóle wpada w furię:( Więc póki co chodzi w kagańcu, a taki był idealny... Noc niestety Bingo musiał spędzić na dworze bo obsikuje wszystko co sie da no w domu byłoby to nie do wytrzymania, na szczęście sam wybrał sobie miejsce, w szatni na warsztacie więc zimno mu na pewno nie było a i miękko pod dupką miał bo tam jest pościelone dla Ady, ona też lubi tam leżec ale w dzień jak Paweł pracuje. Piesek fajny, lubi dzieci,jak pozamykałam inne psy to z nimi biegał i merdał ogonem jak go głaskały. Miał kilka kleszczy poza tym troche brune uszy których niestety nie pozwala dotknąć więc chyba poprosze Kasie o pomoc, poza tym i strasznym wychudzeniem chyba wszystko z nim ok. Apetyt ma ogromny więc myślę że szybko wróci do formy.
-
Fuksik już po kastracji, teraz dzielnie znosi chodzenie w kołnierzu, dziś jedziemy na kontrolę. Nie macie pojęcia jaki to jest kochany pies, no po prostu ideał, nie mam z nim żadnych problemó, aż trudno w to uwierzyć:) Jest najszczęśliwszy na świecie jak go głaszczę po brzusiu, zamyka wtedy oczka i wygląda jakby się uśmiechał. Dogaduje się bez problemu z innymi psami, kocha dzieci, nie brudzi, nie drapie po drzwiach, nie jest szczekliwy no ideał:) czas zacząć go ogłaszać, może jest któs ( Martuś:D ) chętny do wymyślenia tekstu? Bella też nadal u mnie, moze następna akcja przyniesie dla niej domek. Ale jak nie to narzekac nie będę, też jest kochana i bezproblemowa. Otwarła się już całkowicie, jest ulubienicą Ali i chyba z wzajemnością:) U Skubiego już wszystko ok, przyzwyczaił się do nowego domu i do nowej rodziny. Dziś wieczorem zawita no nas jeszcze jeden tymczasowicz, roczny rhodesian. Ciekawe jaki będzie i jak moje stado go przyjmie.
-
Dzięki Martuś że odpowiedziałas za mnie. Fuks to bardzo fajny, przyjazny piesek, wielkoście do łydki (oczywiście czarny). Jest strasznie zabiedziony ale u nas dojdzie do siebie, muszę z nim w końcu dojechać do Kasi ale jakoś ostatnio nie było kiedy. Moniczko jakbym przestała wychodzić z domu to psy zaczełyby przychodzić mi pod dom...taki los:)
-
Kciuki nadal potrzebne bo Skubi jakoś nie umie się odnaleźć w nowym domu, chodzi smutny, nie chce sie bawić i prawie nie je:( Za to Aruś już całkowicie sie zadomowił, jest grzeczny nawet jak zostaje sam, nie niszczy, nie brudzi,ładnie chodzi na spacerki, dużo się bawi. Jego pani jest w nim już zakochana a on w niej:)
-
Dziękuję CI tekst jest idealny:* Co do wątku to faktycznie obawiam się że może umrzeć z powodu mojego notorycznego braku czasu:( ale dziś dzwoniłam do hotelu zapytać jak tam i jak na razie wszystko super, Aruś zachowuje się wzorowo, dogadał się z innymi psami i jest bardzo grzeczny. U mnie w domu też tak było ale może się jeszcze rozkręcić w końcu to młody psiak:) Wyślę wszystko do CatAngel i zaciskamy kciuki, muszę jeszcze poprosić Asię o jakieś zdjęcia mam nadzieję że nie będzie z tym problemu bo te które ja zrobiłam są niestety słabe.
-
Dziewczyny dawno mnie nie było ale każda z Was już chyba wie o Aresku, a więc wczoraj zawiozłam go do hotelu do Asi. Teraz trzeba szybko zająć się po pierwsze nazbieraniem jakiejś kasy a po drugie znalezieniem mu bdt lub ds, macie jakies pomysły? Ja np mogę mu wykupić ogłoszenia u CatAngel tylko czy ktoś ma czas i mógłby pomóc mi wymyślić jakiś tekst?
-
To i ja podniosę a wogóle co tu tak pusto? A może mi dogo szwankuje? U nas bez zmian, nadal ciężki czas czyli remont ale jakoś leci...Skubi nadal troche posikuje ale już mniej, a Belcia grzeczna i ciągle zakochana w króliku:) Pani od Mimi często pisze, wszystko u nich układa się bardzo dobrze:) Była nawet u Piotrka sprawdzić czy wszystko ok po sterylce.
-
To ja coś napiszę żeby nie było...:) Skubi ma duże szanse na dom w Zabrzu, trzyosobowa rodzina mieszkająca gdzieś w okolicy stadionu. Na początku dzwoniła do mnie tylko ta dziewczyna i to codziennie z dziwnymi pytaniami więc nie byłam zbytnio dobrze nastawiona ale dziś zadzwonił tatuś powiedzieć że już kupili taką karmę jaka im mówiłam i że wszystko czeka na przybycie Skubiego już nie mogą się doczekać. Trzymcie kciuki żeby rodzinka była odpowiednia dla Skubiego. Natomiast Belcia jest już po strylce, trochę słabo się czuje ale wszystko poszło dobrze więc za pare dni wróci do siebie.
-
To ja dodam że moi tymczasowicze są super grzeczni, nie licząc tego że Skubi podlewa wszystko co się da...ale w sobote jajeczka pójda papa i może powoli zacznie zanikac ten jego brzydki nawyk. ( Oleńko:)) Bella jest już całkiem oswojona, przychodzi co chwilę na głaski, bawi się, zwiedza cały dom a w sobotę też jedzie na sterylkę. Był jeden chętny domek ale ankiety nie przysłał i w ogóle już sie nie odzywa więc szukamy innego. A słodka Mimi od wczoraj jest już w swoim domu:) W super domku, jest pierwszym i jak na razie jedynym kotem pani Kasi która zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia:D Mimi na poczatku była w szoku ale szybko zaczęła sie przymilać do pani Kasi, dziś pewnie dostanę pierwsze wiadomości.
-
Podnoszę biedaka:(
-
[quote name='ma-ja']Akcja, akcja :) bardzo dobrze bo zwierzaków przybywa. Dziś z Renatą (Dzięki Renata!) rozpoczęłyśmy oficjalnie akcję "Kokotek" - przywiozłyśmy dwie dorosłe kotki z pewnego miejsca w powiecie lublinieckim, gdzie z jednej kotki zrobiło się całe stado. Większość Kokotków jest czarna, kilka małych może 4-miesięcznych w tym jeden cudowny puchatek, słodki jak cukiereczek :D Jego mamuśka - założycielka rodu, już siedzi w lecznicy, tez puchata taka persopodobna, no i jej córka z któregoś z pierwszych miotów czarna, ale tez lekko puchata, bardzo ładna. Obejrzy je TŻ Formicy to powie, co i jak z nimi. Myślę ze nadają się od razu do sterylki. Zostało około 10 kotów, jeden czy dwa bure a reszta czarna w różnym wieku. Musimy tam wrócić z klatką-łapką, bo gołymi rękami już nic nie zdziałamy. A moje pingwinki są cudne i bardzo grzeczne, mieszkają sobie w łazience tylko jeden czasem wychodzi, ciekawski taki :)[/QUOTE] Nie ma za co:) Tak koniecznie trzeba tam wrócić i to jak najszybciej:)