Jump to content
Dogomania

unrraispike

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Warszawa

unrraispike's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Rudi nadal szuka swojej drugiej połowy..
  2. Rudi nadal rozpaczliwie szuka domu!!!
  3. Domu dla suni szukałam za pomocą ogłoszeń papierowych i poprzez znajomych. nie miała ogłoszeń w internecie. Nadal nie mam komputera, awaria jest na tyle poważna, że czeka mnie wymiana, mam takiego dobrego szwagra - ma mi pomóc. Na razie moja łączność jest mocno ograniczona, wieczorem mogę wpaść do sąsiadki i sprawdzić pocztę ale nie chcę jej za długo na głowie siedzieć. nowych zdjęć na razie nie mam.
  4. Niestety padł mi komputer i piszę gościnnie od kogoś ale nie mogłam się powstrzymac. BOBI MA DOM !!!!!!!! Zostaje na zawsze w domu tymczasowym, jest tam szczęśliwy i kochany. Jeszcze tylko Rudasek i jego matka czekaj na swojego czlowieka.
  5. Odwiedziłam Rudiego w sobotę, bardzo mu brakuje własnego człowieka, kogoś kto miałby ręce tylko dla niego. Wpakował mi się konik mały na kolana i tak mu się od miziania dobrze zrobiło, że zaczął zasypiać. Może ktoś jednak zechce przytulnego Rudaska?
  6. Z powodu choroby bliskiej osoby nie pisałam - juz jest lepiej , szukam dalej domków dla maluchów. Nikt z ogłoszeń nie dzwonił :-(
  7. [quote name='tripti']nie zadzwoniła ta kobieta jak widzę :( nie wypada może mi jej już tak atakować, może odłożyli decyzję na po świętach, prześlę na pw jeszcze numer do jednego pana który dzwonił wczoraj w spr Vito, nie sprawdzony i nie ja rozmawiałam tylko mój TZ, ale może warto sprawdzić, psy są naprawdę bliźniaczo podobne.[/QUOTE] Może jeszcze zadzwoni po świętach. A skąd ten pan?
  8. [quote name='Morska']Fantastycznie, że Bobiemu się poszczęściło :). A co słychać u Rudiego?[/QUOTE] Bobiemu sie poszczęściło o tyle, że nie marznie i ma kogoś do przytulania. Jednak nadal jest to dt. Tak sobie marzę, że dt go pokocha i ... ;) Kupki już ładnie na dwór wynosi, tylko niestety każe się znosić na rękach, a to 5 pietro bez windy. Trochę mu się nie dziwię schody kręcone a w środku wielka dziura( chyba miejsce na windę) Rudi zaprzyjażnił się z Pimkiem i razem u p. Ewy rozrabiają. Odwiedziłam go w poniedziałek, bardzo się ucieszył niuniek, zjadł prezent i resztę mojej wizyty spędził na moich kolanach, lizał i przytulał się. Bobi to taki misio przytulak, chociaż bawić też się lubi, Rudi też uwielbia być przy człowieku ale jest zdecydowanie bardziej energiczny, taki trochę typ sportowy, potrzebuje zajęcia, może towarzystwa drugiego psa, chyba wszyscy wiedzą co robi energiczny psiak jak się nudzi - sam sobie zajęcie znajduje... :diabloti:
  9. we wtorek Bobi załapał się na bezpłatną miejska akcję chipowania i został warszawiakiem :) Miałam pół telefonu z ogłoszenia, pół bo pani zapytała tylko czy ogłoszenie o szczeniakach aktualne i sie rozłączyła:(
  10. Bobi uczy się życia w mieście, mimo że mieszka w sródmieściu, to okolica jest zaciszna i odgrodzona od ulic. Bardzo bał się samochodów, teraz już nie zamyka oczu na ich widok. Spi w łóżku, bardzo lubi drapanko po brzuszku i ma kolegę królika, z którym usiłuje się zaprzyjaźnić. Taki fajny mały misio, przytulak. Wczoraj dostałam wiadomość, że wreszcie zostawił pierwszą kupkę na dworze. A biedulek Rudi marznie dalej, nikt go nie chce
  11. No to pierwszą rozmowę mamy z głowy. Pan się okazał na tyle nieodpowiedzialny, że więcej nie będe sobie nim głowy zawracać. Umówił się na 10. Pojechałam do dt z moją hałaśliwą suczką, żeby zobaczyć jego reakcję na takie psy, wlokłam się z mokotowa pod halę Mirowska. A pan sobie nie przyjechał ani nawet nie zadzwonił.. Czekaliśmy 1,5 godz. Więc szukamy dalej. Z ogłoszeń nie było ani jednego telefonu. Przed świętami nikt o psiakach nie myśli chyba.
  12. [quote name='tripti']Pani jeszcze nikogo nie wybrała, wczoraj dzwoniłam raz, a dzisiaj udało mi się dodzwonić. [B]Do kogo mogę podać nr telefonu, aby córka mogła zadzwonić i umówić się na obejrzenie? Córka Pani mieszka w Wawie, więc problemu z transportem nie ma.[/B] Pani wspomniała, że Vito jej się podobał bardzo (a ten jest bardzo podobny) ale zaczęła zastanawiać się nad suczką, bo pies ma tendencje do siuśkania na wszystko, ale jakby co to do przeżycia.[/QUOTE] Córka pani z Częstochowy jak na razie do p. Ewy nie dzwoniła się umawiać na oglądanie Rudzika, może się nie rozmyśliła i jeszcze zadzwoni.
  13. [quote name='beka']Co to znaczy poszedł sobie??? Ja nie oodaje psów nikomu dopóki sie nie spotkam, ew. iluś rozmów nie przeprowadzę. Kolażanka może miec dobre chcęci ale ...[/QUOTE] Co znaczy, że sobie poszedł - niestety nie wiem, chociaż moge się domyślać. raczej dobrze to o kandydaci nie świadczy. Jutro bede z nim rozmawiac o ile zadzwoni, jak do tej pory tego nie zrobił. Ja maluchów nie chce sie pozbyć, dając byle komu, tylko znależć im dobre domy. Dlatego prosiłam o jakieś pytania dla kandydata, które pomogą go prześwietlic i prośbę ponawiam. A kolezanka, cóż bardzo chce pomóc, ale nic na siłę.
  14. [B]Bardzo, proszę o umowę adopcyjną.[/B] A moze ktoś ma gotowy zestaw pytań dla nowego domu? Rozmawiałam wieczorem z koleżanką, która znalazła chętnego na Bobika i facet już mi się nie za bardzo podoba. Mieszka w Michałowicach pod Warszawą, dom z ogrodem, miał kiedyś labradora... ale sobie poszedł...
  15. [quote name='tripti']Pani jeszcze nikogo nie wybrała, wczoraj dzwoniłam raz, a dzisiaj udało mi się dodzwonić. [B]Do kogo mogę podać nr telefonu, aby córka mogła zadzwonić i umówić się na obejrzenie? Córka Pani mieszka w Wawie, więc problemu z transportem nie ma.[/B] Pani wspomniała, że Vito jej się podobał bardzo (a ten jest bardzo podobny) ale zaczęła zastanawiać się nad suczką, bo pies ma tendencje do siuśkania na wszystko, ale jakby co to do przeżycia.[/QUOTE] Proszę jej podać numer P. Ewy z Piaseczna, kom. 604-531-952, dom (22)7569081 u której jest Rudi, już nią rozmawiałam, najchetniej by się umawiała na sobotę lub niedzielę, ma dużo psów pod opieką, często wyjeżdża po zaopatrzenie, w soboty i niedziele raczej jest w domu. A jak w takich przypadkach wyglądać ma podpisanie umowy adopcyjnej. Czy podpisuje dom tymczasowy czy opiekun czyli ja? nigdy do tej pory nie oddawałam psa, raczej je przygarniałam i nie wiem co dalej robić. zrozumiałam,że dom sprawdzony był dla Vito. Gdyby się Pani nie mogła dodzwonić do P. Ewy to tel. do mnie: 604-191-651, lub (22)843-72-18
×
×
  • Create New...