To czekamy na jakieś wieści.
Moniko wczoraj to strasznie dogo chodziło, a raczej udawało, że chodzi. Myślałam, że szału dostane. Nie dziwie się, że tak się rozpisałaś. Przynajmniej wątek był w górze
Ale nowina! Miałam nadzieje, że jednak Pimpuś zostanie u Ciebie Shanti. Ale skoro się zaklimatyzował i wszystko ok to nic innego jak życzyć Pimpusiowi duzo szczęścia. A Tobie Shanti życze jeszcze wielu takich tymczasów, którym dasz szczęście i szanse na nowy domek
Dt to na bank by się przydał jakby doszło do operacji. Ale puki co to kasa potrzebna , przeciez najpierw badania , diagnoza i potem operacja. Nawet nie chcę myśleć ile to będzie kosztować. A jeszcze jak przyjdzie za dt zapłacić. Skąd na to wszystko brać.