Z dwoma psami to naprawde nie problem chodzić na spacery. Ja chodze z trzema, a czasami psiak sąsiadki się doczepia i tez trzeba pilnować. Ludzie mają z nas ubaw. Myszka ciągle na smyczy bo uciekinierka jest, Kama głucha w pień więc nie wie, że Ją wołam, a Majka adhd i wrzeszczy na całą ulicę. Wszystko jest do wypracowania i oczywiście kwestia przyzwyczjenia.