[quote name='gusia0106']
nie z takich traum się wyprowadzało psy.
[/QUOTE]
Jednym z wielu przykładów jest mój były tymczasowicz Welsh.Kłębek nerwów,pies który sam sobie wymyślał lęki...pies,który moje życie wywrócił do góry nogami....dosłownie.
Zachowanie Berka przy Welshu to betka.A jednak nikomu nie przyszło do głowy aby skrócić mu cierpienia-walczyło się do końca i co?I pies dziś hasa po własnym ogrodzie z kumplem i ma się świetnie.
Trzeba dać Berkowi szansę,trzeba mu pomóc,przede wszystkim zabrać ze schronu.Behawiorysta i owszem,ale nie tam.
Priorytet-wyciągać.Ale ze względów finansowych,łatwiej napisać niż wykonać :(