Tak sobie czytam i oglądam - i faktycznie takiej zmiany w zachowaniu psa chyba jeszcze nie widziałam. Nie wiem co w tym hotelu wyprawiają, chyba jakąś czarną magię:)
Piękna jest sunia, cudowna:)
Dziewczyny to jest strasznie przykre, ale pocieszające jest to, że przez ostatnie tygodnie był u boku kochającej osoby, był kochany, wygłaskany, szczęśliwy. Wszystkie bardzo dużo dla niego zrobiłyście...