Jump to content
Dogomania

ssimo1

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ssimo1

  1. Tak jak napisałem "nasze drogi rozeszły się"w niezbyt przyjaznej atmosferze więc i ja mógłbym przyłączyć się do tego szatańskiego chóru,a o tym artykule dowiedziałem się wczoraj od mej przyjaciółki-hodowczyni z Warszawy stąd mój post-tak mi nakazywał honor(wiem zapomniane już u nas słowo)co będzie dalej nie wiem choć reakcji działaczy spodziewam się jednej...Pozdrawiam wszystkich i naprawdę nie kamieniujcie publicznie osoby o której nic nie wiecie Piotrek
  2. Przez 12 lat byłem tam częstym gościem,a i ona bywała ze swoimi psami u mnie więc widziałem wszystko to nie jeden pokoik 30metrowy ale duże 100metrowe mieszkanie w kamienicy i w każdym pokoju poustawiane kojce nie twierdzę że to raj ale jak na warunki w kamienicy to naprawde żle nie miały 50m od domu duży park znam renomowane hodowle gdzie stoi klatka na klatce i jest dla wszystkich OK bo to sędzia taki czy owaki ,bo to lekarz weterynarii,bo to pan doktor itd itd nikomu to jakoś nie przeszkadzalo i nie przeszkadza Wszystkie psy bez względu czy zarabiały na siebie czy nie miały u niej "dożywocie"a u innych wiecie jak jest? suczka która kończy 8 lat jest usuwana z hodowli bo to nie"dom starców"dla psów a co powiecie na trzymanie w klatkach psów dużych ras-mają na tyle miejsca aby móc tylko obrócić się a hodowla z której psy zdobywały tytuły interchampiona i zw.świata to jeden wielki obóz koncentracyjny dla psów kto tam był to tego nie zapomni do końca życia i było OK? byłem i jestem przeciwnikiem takich keneli ale nie mogę pozwolić aby w taki sposób traktowano osobę która naprawdę kocha psy a to zdjęcie pokazane przez gazetę to pokój w ktorym spędzały psy większej troski ,które trzeba było mieć częciej "na oku"
  3. Witam znam Katarzynę od lat i choć nasze drogi rozeszły się to pragnę zaprotestować dopóki hodowała niszowe rasy wszystko było OK(z wyjątkiem sąsiada-pijaczka któremu nigdy nie podobało się trzymanie psów po sąsiedzku)odkąd zaczęła hodować" chodliwe" rasy stała się niewygodną konkurentką dla wielu hodowców-producentów będacych też działaczami związku Czy pseudohodowca przygarnąłby zziębniętego,chorego(epilepsja),śmierdzącego kundelka-na pewno nie,a Ona nie zawahała się i Bartuś przeżył u niej swoje ostatnie lata SZCZĘŚLIWY!!!!!Wielokrotnie byłem świadkiem jej miłości i podejścia do psów cały wolny czas poświęcała na ich opiekę i pielęgnację Nigdy i u nikogo nie podobało mi się trzymanie psów w kojcach i klatkach ale czy to jest domeną tylko łódzkich hodowców? przykład przyszedł z największych i najbardziej renomowanych hodowli w Polsce i nie tylko(a jej psy nie były trzymane non-stop chodziły na spacery jak inne gościłem je nawet u siebie-były to zadbane fajne kontaktowe psiaki Znam rodowisko kynologiczne od 1980 r wreszcie powiedziałem DOŚĆ KŁAMSTWU I OBŁUDZIE Psy to moja wielka miłość ale już bez związku wystaw i ludzi ziejących nienawiścią do wszystkich którym coś się uda jeśli miałbym kupić jeszcze kiedyś psa z rodowodem to Katarzyna jest jednym z nielicznych hodowców u którego mógłbym to zrobić pomagała wszystkim wiele nauczyłem się od niej za co jej jestem wdzięczny i za co mówię DZIĘKUJĘ Gdzie się podziali Ci wszyscy jej przyjaciele i znajomi hodowcy którzy tak zachwycali się jej psami i szczeniętami Ludzie wstydzcie się znam Was wielu i wiem w jaki sposób prowadzicie swe hodowle i w jakich warunkach wasze psy spędzają całe życie znam wasze machlojki podkładanie szczeniat od innych suk podmiany papierów pozbywanie się suk po 8 r.ż bo twierdzicie że nie stać Was na prowadzenie "domu starców" dla psów nie chcę już mieć z takimi ludżmi nic co czynienia Piotrek
×
×
  • Create New...