Mam dwa psy , przez przypadek, najpierw wyciągnęłam z kojca od psojadów owczarka niemieckiego i został a potem syn znalazł biegającego luzem pittbula w wieku ok 5 miesięcy i tez został. A syn wyjechał. :roll:Teraz ten pitt ma ok 4 lat .
I od roku zaczęło sie . NAjpierw parę razy zostały obsikane telewizory od klientów ( mąż naprawia ) Tłumaczyłam to sobie ,że może zapach inny , jakis pies. Potem zaczęło sie regulane sikanie na balkonie . Szczęście ,że mieszkam na parterze to moge to jakoś spłukać. Potem w maju po raz pierwszy i chyba ostatni pogryzły sie, długo omijały sie duzym łukiem . Zabrałam pittbula na ponad miesiąc na wyjazd. w nadziei ,że po powrocie wszystko sie uspokoi.
A tu figa z makiem. Teraz to juz prawie codziennie jest obsikane , albo szafka w kuchni , albo komputer ......co gorsza , że nie wspomne juz o balkonie i tv klintów.
NAjgorsze jest to ,że nie potrafie przyłapać który to robi i kiedy.
To znaczy juz ustaliłam,że sikanie odbywa sie jak któres z nas wraca do domu. albo ja albo mąż.
Nie mam juz siły . Kupiłam nawet Vitopar bo zaczyna śmierdzieć w domu . Mimo ciagłego zmywania. Być może nie jestem w stanie wytrop[ić wszystkiego.
Poradźcie cos.:-(:placz:
Chcę jesze dodac,że psy sa wyprowadzane regularnie,Maja 3 - 4 spacery po conajmniej 20 min.i więcej Koło mnie sa łąki mają gdzie biegac sa zdrowe, zadbane. Jesteśmy spokojni , nie ma w naszym domu agresji