dziekuje Wam wszystkie rady sa dla mnie bardzo wazne bo wiem ,ze moj piesek juz bedzie tak mial do konca zycia.
moj pies byl na obserwacji w klinice 2 miesiace temu bo jego stan bardzo sie pogorszyl po atakach.Ma wszystkie wyniki.ALe coz weterynarze nie sa w stanie okreslic jaka jest przyczyna padaczki.Najgorsze jest to ze pies strasznie przytyl.Po luminalu ma potworny apetyt .Kupuje karme niskokaloryczna ,ale to nic nie daje.Pies nie traci na wadze.Z tego co sie dowiedzialam sa to ,,wilcze glody"Nie wiem co robic.Weterynarz sugeruje zeby go jak najszybciej odchudzic tylko jak to zrobic.Teraz tez ma ataki padaczkowe ,ale podaje zaraz wlewke diazepamu ,wiec dosc szybko atak mija kiedys pies mial atak okolo 5 do 10 minut.powtarzay sie co 2 godz. nieraz czesciej. Tak trwalo od 1 -2 dni. Piesek byl wyczerpany.teraz tez jego stan nie jest najlepszy.W czasie ataku dostaje bardzo duzy brzuch i podczas ataku jeczy.Tak jakby go bardzo cos bolalo.ech nie wiem juz jak mu pomoc ,zeby tak nie cierpial.To moj najwiekszy przyjaciel.:placz::placz::placz: