No więc...nie mam słów ...Muszę się uczyć bo jutro ważny dzień...no ale...chyba nie dam rady.Moja bezradność mnie przeraża ...jestem zła!!!:-(
A miałam taką nadzieję;(((((((
No cóż...przeglądając forum widziałam drugiego ślicznego "Benka" któremu trzeba pomóc...miejmy nadzieję ,ze jemu sie uda...
p.s A was dziewczyny podziwiam...do tego trzeba mieć naprawdę mocne nerwy...