Jestem najszczęśliwsza osoba na świecie,Tiilka słucha sie na dworzy,puściłam ja najpierw na smyczy żeby zobaczyc czy bedzie przybiegac do mnie i przybiegła,to odpiełam smycz,zawołalam ja i była przy mnie,oczywiscie dostała nagrode.Bez problemu tez wróciła do domu,nie było uciekania ani cyrkow.Uśmiałam sie najlepiej jak moj tata wyszedł z nia na dwor i chciał pokazac ze ona tez bedzie sie jego sluchac,spuscił ja ze smyczy a tu klops,Tilla usiadla sobie przy ławce i nawet nie myslala zeby podejsc do niego i wrocic do domu,musiałam zejsc na dwór po nia,normalnie przybiegła,dałam jej smakołyk i wróciliśmy do domu.