Witam!
Od kilku dni mamy w domu 3-miesięcznego russellka z hodowli Koronada FCI w Jarocinie. Pies niesamowity. Po dwóch dniach względnego stresu, spowodowanego zmianą otoczenia (został odkupiony od rodziny, w której małe dziecko nie akceptowało pieska), psiak nabrał pełnego wigoru. Jest bardzo pogodny, sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór :multi:, tylko w obcowaniu z innymi psami bywa nieco agresywny. Wczoraj w kontakcie z małym kundelkiem tak się zacietrzewił, że musiałem go oddzielać. Dzisiaj nieco pokłócił się z małym buldogiem francuskim, który zaczął go podgryzać. Moja córka i właścicielka masywnego francuza musiały chłopaków rozdzielić, żeby sobie nie zrobili krzywdy. Najgorsze, że w takiej małej furii piesek jest tak zadziorny, że w szale zaczyna gryźć też swoich właścicieli :diabloti:, którzy go odciągają. Czy można temu zaradzić, czy też w miarę dorastania to samo przejdzie?
Poza tym piesek sama słodycz. Kiedy przychodzą kolejni domownicy wita ich tak emocjonalnie, że popuszcza mocz.
Proszę o poradę i pozdrawiam