Byłem u Portosa wczoraj. W czasie upału nie wychodził na długo do ogrodu, krył się w domu. Bardzo ładnie wygląda, błyszcząca sierść. Pradoksalnie pożegnanie z Perełką mu posłużyło, stał się bardziej otwarty (bo wcześniej Perełka we wszystkim go wyprzedzała, a on poczciwiec zawsze godził się pokornie na jej warunki). Łagodny, otwarty wobec ludzi, pogodny psiak, Na FB wrzuciłem trochę jego wczorajszych fotek :)