Jump to content
Dogomania

cookie

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

About cookie

  • Birthday 11/11/1986

Converted

  • Location
    Szczecin

cookie's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [center][size=18]Uwaga! Zbieramy na leczenie Moiry![/size][/center] Wydawałoby się, że historia Moiry nie różni się niczym od wielu znalezionych, porzuconych i opuszczonych przez człowieka zwierząt. A jednak, w tej psiej historii jest coś, co przyciągnęło naszą uwagę. Być może, to zwykłe szczęście, albo zrządzenie losu, że tego dnia, na małej stacji PKP w Reptowie, właśnie Ola miała swoją zmianę. Gdy zobaczyła brudnego, wycieńczonego psa idącego po torach, nie mogła odwrócić wzroku i zwyczajnie powrócić do swoich zajęć. Może to miał być ostatni dzień życia Moiry. Nikt by przecież za nią nie tęsknił, nikt jej nie szukał, nikt by nawet nie zapłakał nad wychudzonym ciałem psa, leżącym bez ruchu. Los się jednak do niej uśmiechnął, uratowało ją czyjeś wrażliwe serce. Ola zabrała sunię do siebie bez zastanowienia. Nakarmiła tym, co miała, pogłaskała po lepiącej się od brudu sierści. Co chwilę psina zamykała oczy, ale od razu budziła się, jakby ból nie pozwalał jej zasnąć. [center][img]http://img137.imageshack.us/img137/1962/dsc04075l.jpg[/img] [img]http://img8.imageshack.us/img8/8696/dsc04074k.jpg[/img] [/center] Na szczęście, dzięki współpracy wielu osób, Moira trafiła pod opiekę szczecińskiego TOZu. Gdy zobaczyliśmy ją po raz pierwszy, sunia wyglądała jak obraz nędzy i rozpaczy. W kłębach brudnej, oblepionej tłustą, czarną substancją sierści, osadzona była para jasnobłękitnych oczu o przenikliwym, a zarazem smutnym spojrzeniu, od którego nie można było oderwać wzroku. [center][img]http://img831.imageshack.us/img831/7863/dsc04081l.jpg[/img] [img]http://img143.imageshack.us/img143/4849/dsc04084r.jpg[/img] [/center] Na całym ciele Moiry, widać było przerzedzenia, wyłysiałe miejsca, zaczerwienione z łuszczącą się skórą. Najgorsze i najbardziej widoczne zmiany skórne miała po bokach. Duże, koliste znamiona o średnicy kilku centymetrów. A także w pachwinach, spore odparzenia z odłażącą skórą. Aby pozbyć się rzepów i kołtunów z podbrzusza, trzeba było wyciąć większość sierści. Uszy wewnątrz mocno zaczerwienione i brudne, z widocznym zapaleniem. Moira nieustannie drapała się, przez co wyrywała sobie kolejne kępki sierści. [center][img]http://img52.imageshack.us/img52/957/dsc04112i.jpg[/img] [img]http://img600.imageshack.us/img600/6171/dsc04114at.jpg[/img] [img]http://img163.imageshack.us/img163/838/dsc04118.jpg[/img] [/center] Podczas kąpieli nawet nie protestowała. Obserwowała tylko nasze ruchy zrezygnowanym wzrokiem, jakby wiedziała, że już nic gorszego nie może jej spotkać. Nie próbowała ugryźć, choć obcy ludzie dotykali jej ran, spłukiwali wodą, sprawiając jej ból. Kiedy skołtuniona sierść namokła, okazało się, że można było policzyć jej wszystkie kości. Dopiero gdy zauważyłyśmy jak mocno się trzęsie, zdaliśmy sobie sprawę, że jest przerażona. [center][img]http://img812.imageshack.us/img812/1774/dsc04098u.jpg[/img][/center] Tej nocy, Moira zasnęła głębokim snem. Otulona ciepłym kocykiem przespała twardo, aż do samego rana. Przez jakie piekło musiała przejść? Czy to człowiek doprowadził ją do takiego stanu? Czy widząc jej chorobę, ktoś postanowił pozbyć się problemu? A może zwyczajnie uciekła od właściciela? Możliwe, że tego już nigdy się nie dowiemy. Wiemy na pewno, że nikt jej nie szukał i nawet jeśli uciekła, to nie od kochającego opiekuna, który dba o swojego psiego przyjaciela. Do takiego stanu nie mogło dojść z dnia na dzień. [center][img]http://img502.imageshack.us/img502/8360/dsc6160.jpg[/img] [/center] Moira cały czas dochodzi do siebie i powoli otwiera się na świat. Po kilku wizytach u weterynarza i solidnych kąpielach, nareszcie jej wystrzępiona sierść nabrała blasku i czystego zapachu. Codziennie dostaje antybiotyki i witaminy oraz specjalistyczną karmę, aby jak najszybciej odżywić jej wyniszczony organizm. Bardzo szybko okazało się, że jest przesympatyczną i grzeczną psiną. Słucha i wykonuje komendy. Wspaniale dogaduje się z innymi psami. W stosunku do ludzi jest trochę nieśmiała, ale ufna. Życie w mieszkaniu nie stanowi dla niej problemu, zachowuje czystość, a po solidnym spacerze układa się na legowisku i śpi. Jest całkowicie bezproblemowa. [center][img]http://img585.imageshack.us/img585/6301/dsc04153b.jpg[/img] [/center] Wierzymy, że znajdzie wspaniały, kochający dom, a w zamian da mnóstwo radości i szczęścia swoim nowym właścicielom. Moira zasługuje na to wszystko, ale nie dlatego, że została tak okrutnie doświadczona przez los. Zasługuje na szczęście, bo jest wspaniałym psem; usłuchanym, grzecznym, wpatrzonym w człowieka, takim który potrafi nienachalnie okazywać wdzięczność. Do tej pory leczenie Moiry pochłonęło 500zł, a koszt ten jeszcze wzrośni. Jesteśmy jednak przekonani, że nie pójdzie to na marne i dlatego prosimy Was o pomoc w uregulowaniu zaciągniętego długu. Moira dostała od życia drugą szansę, a dzięki Waszemu wsparciu może mieć nadzieję na nowy, wspaniały dom. Przed nami jeszcze sporo pracy i długie leczenie, ale chcemy, aby trafiła do niego zdrowa i radosna. Prosimy o jedno; Pomóżcie nam pomagać. [U][COLOR="red"]Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Szczecinie Al. Wojska Polskiego 198A Numer konta: 63 1020 4795 0000 9402 0103 5419 z dopiskiem "Moira"[/COLOR][/U]
  2. No nic, próbowaliśmy. W każdym razie, wczoraj Ajka została adoptowana, znalazła dom u swojej opiekunki xD. Temat można zamknąć
  3. Można tez pomagać na aukcji allegro!!! [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=980466767[/url]
  4. Czy może być? OMG!! No pewnie! :D tylko czemu gumki? Do tej polopiryny to raczej cos na gardło by pasowało xD...
  5. mieszka z kotem, a psy niemal wszystkie toleruje
  6. [url]http://img203.imageshack.us/img203/21/sany0334.jpg[/url] [url]http://img80.imageshack.us/img80/2416/sany0336.jpg[/url] Ajka jest już po zabiegu, zrobiliśmy go na krechę, jednak nadal trzeba spłacić dług. Sunia rokuje bardzo dobrze, nowotwór nie jest złośliwy, teraz odpoczywa.
  7. [I]Nie wszyscy ludzie potrafią odwzajemnić piękne i bezinteresowne uczucie. Na pierwszy rzut oka Ajka to piękna, puchata przytulanka, jednak dla prawdziwych miłośników husky najważniejsze jest to, co mają w środku: indywidualizm, niezbyt ugodowy charakter, czasami też dziecinne szaleństwo. Tych miłośników, którzy patrzą głębiej w duszę psa jest nadal garstka. Po mimo chęci nie każdy jednak nadaje się na opiekuna dla husky, niestety… Ajka to dziewięcioletnia rasowa suczka Syberian Husky. Cztery lata temu ktoś wypatrzył ją w schroniskowym boksie. Sunia znalazła nowy dom, jednak nie na długo. Niestety okazało się, że ta szansa ma swój limit. Któregoś ranka właściciel Ajki, jak gdyby nigdy nic wziął ją na spacer. Tylko tym razem, nie był to już zwykły spacer. Okazał się on podróżą w jedną stronę, z domu do schroniska. Na szczęście zakaz oddawania psów właścicielskich do schroniska ocalił Ajkę przed ciasnym kojcem. Były właściciel suni został skierowany do TOZ. Jak gdyby nigdy nic zostawił nam sunię. Tak, jak gdyby ostatnie 4 lata nic nie znaczyły. Ajka to naprawdę wyjątkowa przedstawicielka swojej rasy. Spokojna, ułożona, uwielbia wszystkie zwierzęta. Nie w głowie jej ucieczki – spuszczona ze smyczy słucha się człowieka, cały czas jest obok. Czuje, że człowiek to przyjaciel. I nie porzuca tej przyjaźni, mimo, że dwunożny znów ją zawiódł. Zawiódł postanawiając oddać ją – psa idealnego. Dlaczego? Może dlatego, że sunia potrzebuje troskliwej opieki i kosztownego leczenia? Po tym jak trafiła do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wolontariuszka, która postanowiła stworzyć jej dom tymczasowy, podczas czesania odkryła u Ajki guza, którego lek. wet. zdiagnozował jako zmianę nowotworową. Operacja Ajkii i późniejsze badania w kierunku złośliwości [B]zmiany nowotworowej[/B] niosą za sobą duże koszta. I nasze dobre chęci nie wystarczą. Potrzebujemy pomocy dobrych ludzi, którym los psów nie jest obojętny. Koszt zabiegu to 250zł, a badanie na złośliwość 80zł, plus koszta wizyt kontrolnych co daje sumę ok 400zł. Nasza psia dama czeka na pomoc. Pomóż Nam pomagać. Pomóż nam sprawić, żeby Ajka resztę życia przeżyła godnie. W jej cudnych, psich oczach nadal tli się nadzieja, że ktoś kiedyś ją jeszcze pokocha na stałe i da jej to, co powinna mieć przez całe życie – troskę, oddanie i bezwarunkową miłość. Ajka czeka na wasze wsparcie, dzięki czemu będziemy mogli ją leczyć i przekazać do adopcji. [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/4678/dsc00349eu.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/7434/dsc00355u.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/7674/ajka5.jpg[/IMG] [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/6305/ajka1.jpg[/IMG] Dane do przelewu wyślę po zadeklarowaniu, na prv. Prosimy umieścić w tytule wpłaty: Ajka i swoje imię lub nick. Liczymy na waszą hojność ;). [/I]
  8. ten pierwszy jest jeszcze na kwarantannie, a dla tego drugiego chyba miałabym domek...
  9. cookie

    Metamorfozy

    Tak jak i wielu z was, ja też mam psiaka ze schronu. Był to pies w oplakanym stanie, powypadkowy. Nie było miejsca w kojcach, więc trzymali go przywiązanego do płotu. Oczywiście wypadek równa się kalectwo, przy okazji zaniedbanie, dlatego gdy tylko go zobaczyłam, wiedziałam, że to pies, na którego czekałam. [IMG]http://s1.zapodaj.net/images/36434258.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.zapodaj.net/images/2535116.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.zapodaj.net/images/78652212.jpg[/IMG] Minęło już kilka miesięcy i złamana łapka ładnie się zrosła. Dante powoli nabierał kondycji, apetytu i woli życia. Teraz nikt by nawet nie poznał, że kiedyś ten pies przeżył prawdziwe piekło. [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/7786/sl731564.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/5302/swwl739073.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5396/sl739052.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...