Witajcie.Bardzo Was proszę o pomoc i radę,ponieważ mam problem: W połowie września zaadoptowałam ponad rocznego psiaka w typie rusell terriera.Lucky ważył 8 kg.Praktycznie od początku jest karmiony barfem.I właściwie od samego początku mamy taki problem,że psiak potrafi robić po kilka kupek na jednym spacerze! Z początku myślałam,ze to się z czasem unormuje,bo raz,że nowy sposób żywienia,a dwa,że to psiak z adopcji,także nie wiadomo czym wogóle był wcześniej karmiony.Niestety minęły ponad 3 miesiące,a u nas bez zmian.Dzisiaj rano zrobił na spacerze 3 kupki,a na kolację wieczorem dostał kość cielęca.Nie mam pojęcia co żle robię,pewnie powinnam coś pozmieniać tylko co?Lucky ma urozmaiconą dietę: papki warzywno-owocowe,,głowy łososia,kości mięsne(cielęce),ogony wołowe,przełyki wołowe,lotki z indyka,szyje indycze,łapki z kurczaka,żołądki i wątróbkę z drobiu,nogi wieprzowe przednie,kefir,żółtka, jajka...poza tym bardzo się staram i pilnuję,aby dziennie nie dostawał więcej niż 3% masy ciała(max.240 gram),a mimo to są problemy z ilościa i jakością wyprózniania się Lucky'ego...Pod koniec listopada Lucky został wykastrowany,a mimo rzekomych tendencji kastratów do tycia Lucky jak się dzisiaj okazało schudł prawie 0,5 kg.Poza tym psiak jest w świetnej kondycji fizycznej,dziennie ma obowiązkowo 1 1h intensywnyspacerek,na którym śmiga jak szalony z innymi psiakami na wolnej przetrzeni.Martwią mnie bardzo te "kupkowe" przypadłości,a na dodatek Lucky mocno linieje i od kilku dni rano ma mocno zaropiałe oczka.Proszę doradźcie mi i pomóżcie usunąc błędy żywieniowe.