Jestem Lara.
Byłam dwa razy w schronisku w Sosnowcu. Strasznie to odchorowałam.
Wydaje mi się po tym co tam wtedy usłyszałam, że ten biedny piesek jeżeli się go z tamtąd nie zabierze niestety będzie uśpiony. Starsze czy chore psy długo tam miejsca nie zagrzeją tak mówiła mi babka, która tam pracowała. Pani była w stanie wskazującym na spożycie alkoholu....
Dziewczyny mogę w kwietniu niestety jednorazowo wpłacic 100zł.