[quote name='michelle04']Parę dni musimy poczekać na fotki od Cioteczki Warańskiej,ale obiecała, że jak tylko wróci do domu to nam prześle zdjęcia i niezwłocznie je wstawimy, może moje zrekompensują trochę to czekanie
Michelle - tak właśnie u Was wyglądają te "zaniedbane" psiaki. Byłam u Was widziałam i wiem. Zaraz ktoś powie, że odwiedziny były zaplanowane i umówione - tak były i tym niedowiarkom powiem - wszystko się da podrobić, wyreżyserować, ale tego jednego nie - tych uśmiechniętych pycholi, tych psich mordek garnących się do Was podrobić się nie da- Bastek miał mnie głeboko w dooo - bo mnie po prostu nie zna, a widziałam jak do Was podchodził , jak dawał się głaskać. To co robicie dla nich jest niesamowite po prostu. To jak u Was się otwierają i ciszą każdym dniem. Jak czas i zdrowie pozwoli to znowu się do Was wpraszam i myślę , że wszystkie Bastusiowe Ciotki mogę po drodze zgarnąć. Wiem, żer może być zpowiedziana lub nie wizyta , a i tak będzie tak samo :) Buziaki :)