Chciałabym się podzielić refleksjami z sędziowania przez pana Luisa Pinto Teixeira (PT) , Pan sędzia niezwykle sumiennie podszedł do oceny wystawianych psów.Nie szafował doskonałymi, pojawiały się i... dobre. Ocenianie; niczym na przeglądzie hodowlanym ;-) . Z tak szczegółowym "oglądem" nie spotkałam się dotąd, pomimo zaliczenia b. wielu wystaw ;-) ). Otóż pies oceniany był w ruchu i statyce-standard. Mierzona i porównywana była długość i szerokość kufy, czoła, rozmieszczenie i długość uszu, ogona, szerokość i głębokość klatki piersiowej, tęgość psa, długość łap, rodzaj włosa, zęby, oczy, ich kolor, temperament, reakcja na " rękę" sędziego (chyba spostrzegawczość? ). Jedynym mankamentem było (przy naszej/mojej kiepskiej znajomości angielskiego), że praktycznie do końca nie wiedzieliśmy, który pies wygrał. Dopiero otrzymując kartę oceny i... medal, pojawiał się uśmiech. Nie stawiane były na lokacie. Ogólnie sędziowanie doskonałe. Pan sędzia b. kompetentny, miły, elokwentny. Sopot 2017