Hej, to mój pierwszy post na forum, więc we wstępie chciałabym się przywitać. Mimo, że jestem głównie miłośniczką kotów to los uraczył mnie psem, czego nie żałuję, bo psinę swoją kocham najbardziej na świecie.
Sprawę bokserki poznałam kilka dni temu przez gadu-gadu (przez znajomego) - nie podał mi przy tym informacji o forum, ale kontakt do dziewczyny, historię pieska i link do jednego ze zdjęć. Taki widok może śnić się po nocach w najgorszych koszmarach. Stwierdziłam, że ze względu na przeprowadzkę ciężko mi będzie teraz wysłać jakieś pieniądze, ale kilka dni temu dostałam wiele prezentów z okazji przeniesienia do nowego mieszkania w tym także worek dobrej karmy. Napisałam więc e-mail z pytaniem pod jaki adres wysłać karmę, ale odpowiedzi nie zdążyłam dostać bo sprawa wyszła na jaw, a o rozwoju sytuacji dowiedziałam się z wykopu. To był dla mnie szok. Generalnie nigdy wcześniej nie wysyłałam nikomu niczego w ramach pomocy - raczej pomagałam osobiście, a tu taki wał za przeproszeniem. A bokserka chwytała za serce bo była w wyjątkowo złym stanie.
Myślę, że mimo, że dziewczyna tłumaczyła się złą sytuacją materialną nie można jej w ten sposób usprawiedliwić i właściwie jest to kwestia bezdyskusyjna. Książki nie kosztują 400zł, używany komplet do liceum/technikum można kupić za 75-100zł. Można również kserować lub zgłosić sprawę wychowawcy lub dyrektorowi szkoły. Są stypendia - naukowe i socjalne. Po co był jej komputer z internetem? Aparat, którym robiła sobie zdjęcia na nk? Zresztą nie ma znaczenia ile pieniędzy miała dziewczyna - czy była biedna czy bogata a łasa na pieniądze. Bez przesady, jesteśmy w Europie i nikt nie umiera z głodu. Moim zdaniem jeszcze bardziej się ośmieszyła opowiadając głupoty o tym, że kupiła książki! Myślę, że powinna mieć na tyle honoru aby przyznać się, że pieniądze wydała na pierdoły, ale myślała, że użytkownicy dogomanii są chyba idiotami:/
Jak dla mnie sprawa jest bardzo bulwersująca. Dziewczyna tak naprawdę nie oszukała ludzi, ale psy. Jak można nie mieć serca i okradać bezbronne zwierzę? Pieniądze, które dostała mogłyby zasilić konta naprawdę potrzebujących zwierzaków, które często znajdują się w patowej sytuacji.
Na Waszym miejscu nie wierzyłabym w ani jedno jej słowo - ani w posty, że "znalazł się sponsor" itd. Tak naprawdę wszystko musi sprawdzić w dokładny sposób policja i sąd.
Życzę Wam, aby sprawa dobiegła do końca. Rzeczywiście zastanawia mnie jak dziewczyna sobie z tym psychicznie radzi. Cóż, z pewnością ośmieszyła się na całą Polskę, poniesie karę (pewnie w Polsce to będą jakieś prace społeczne typu sprzątanie szkoły itd ew grzywna), ale przynajmniej nauczy się, że tak się nie robi i będzie nauczką dla reszty osób, którym tak durny pomysł przyjdzie do głowy.
Co do zdjęć. Sama zajmuję się forografią i grafiką. W pliku exif znajduje się wiele informacji - owszem, można mieć źle ustawioną datę w aparacie, ale zdjęcia są wykonane kilkoma aparatami. Np zdjęcia z rotkiem "Leonem" z innego wątku były wykonane w 2008 roku, z brązowym kundelkiem "Luną" z 2007! "Lisek" to zdjęcie z kwietnia 2007. Niestety nie ma geotagów, ale tak czy siak nie możliwe aby były wykonane w Polsce.
Cóż, aby tylko sprawa dobiegła do końca i aby ją sprawiedliwie ukarali. Bez sensu żeby płakała nad swoim losem. Zrobiła coś naprawdę podłego :(
Ale cóż, worek karmy może komuś się jeszcze przyda i może ktoś z dogomaniaków z Wrocławia przyjmie trochę książek i innych rzeczy, które wyszperałam przy okazji przenosin, sprzeda je i przeznaczy dla naprawdę potrzebujących piesków?