Jump to content
Dogomania

marek.ski

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

marek.ski's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. tak zgadzam sie , jak tam poczytasz gdzies to aska nie raz pisała ze rozumie , ze naprawde wystarczyło powiedziec przepraszam nie poinformowalismy pani wystarczajaco wczesnie o zmianach , bo znalazł sie inny dom..ona jest taka ze naprawde nie umie sie gniewac, najczesniej wpada w taki dziwny stan smutku, sida milczy nic nie mówi..nie krzyczy nie awanturujesie nie klnie, i zawsze wszystko jej szybko przechodzi, najczesniej to radosna , zwariowana dziewczyna z tysiacem pomysłów, uwielbiamy ja i te dwa dni bez niej bo stala sie zgaszona nieobecna ,a jeszcze dzisja do domu ja zawiexli bo i cisnienie i goraczka , odczulismy wielka pustke, dlatego zareagowałem , bo ona nie umie sie wykłocic nie umie ripostowac, boi sie ze kogos urazi, mimo ze sama jest obrazana , co temu 'błaznowi' cos powiedziala? prawie to przemilczała
  2. tak oczywiście jak ja znam to zas w cos sie wpakuje, ona na miejscu nie usiedzi, juz załapała sie do wyprowadzania psa pani ktora wyjechaa do chorej córki do wrocka, na jutro szykuje takie cos jakby pchli targ, licytacja starych rzeczy , zbieraja dla jakiejs straszej pani na wegiel na zime..tak osttanio rozmawialem z jej męzem i doszlismy do wniosku ze dlatego tak bardzo chciala tego psa bo chciała mu sie poświecic, byc w domu , opiekowac sie, ma duzo zajec poza domem i moze podswiadomie zmierzla do tego by wkońcu odpocząc by zajac sie teraz potzrbujacym pomocy tym psiakiem.wiem zabije mnie za to!!!! ale ona nie umie krzyczec tak wiec spoko hehehe
  3. własnie jeszcze zachowanie tego "błazna" bo inaczej nie nazwe, dla mnie osobiscie jako męźczyzny jest niedopuszczalne w stosunku do kobiety takie zachownie,..no ale kulture osobistą albo sie ma albo nabiera z czasem moze na tego pana ten czas jeszcze przyjdzie.. to co mam nadzieje ze temat mozna uznac ze chyba zakonczony, cos sie wyjasniło, czegos tam zabrakło ale to i tak juz starczy na trzy dni czegos takiego.powiem asience jak sie sprawy maja, teraz to juz bedzie ona czekac na jakies fotki tego pieska w nowym domku..trzymajmy kciuki za Moona , oby miał wszystko co najlepsze!! pozdrawiam M.M.
  4. no dobrze podczas ostatniej rozmowy ale jednak zostało to zaakceptowane i mogła zabrac..bo nie sadze ze powiedziała to po Pani słowach ze moze zabrac chocby zaraz... no troszke zostało wyjasnione i co niektóre osoby uwierzyły ze jdnak aska rozmawiała bo róze były tu komentarze, nawet to ze pani z nia nie rozmawiała.to ze bez sprawdzenia domu psa by nie wydano..oczywiscie przekaze jej to , moze ja to troche uspokoi. ona niechciala pani urazic naprawde, dlatego.
  5. troszke pani tu omijajaco sie wypowiada, jak juz mówiła o tymcasowym to napewno predzej niz w poniedziałek,wiec trzeba była ja odprawić z kwitkiem, tymczasowego nie szukamy.. ale pytam sie czy cos tu namieszała, bo padly tu aluzje ze nikt do niej nie dzwonil i nie kazal jechac..ja wiem ze pani powie ze nie kazała ale powiedziala ze mozna psa zabrac, czyli w poniedziałek stan zdrowia sie nie liczył i mógł jechac niecchem by zrobiono z niej oszusta, ona bardzo to przezyła, niech pani mi uwierzy,
  6. a w środe mowi jej pani ze to jednak ta odległosc , ze podjeto decyzjie odnosnie finansow i powinniem byc leczony tam w krakowie.. i ze jest watpliwosc ze moze chciec oddac tak jak oddano psa ponc z padaczka po kilku dniach..no i ze znalazł sie inny dom juz sprawdzony i bedzie lepszy..i gdzies tam jeszcze ktos napisa ze pani sie jednak wybierała do niej aby dom sprawdzic.no a w rozmowie pani z aska ustaliłyscie ze ona tam przyjedzie i pózniej pani i moona tu przyjedziecie.. dlaczego nie powiedziala jej pani w poniedziałek ze szukcie domu , za znalazł sie , ze jedak powinna zrezygnowac ostatnie pytanie.czy aska cos tu namieszała? czy cos zle zrozumiała?
  7. zgadzam sie to były jej pierwsze wypowiedzi , ale były pozniej takze rozmowy to dlaczego chociazby ze wzgledu na to nie powiedzino jej ze nie..dziewczyna naprawde sie szykowała , nastawiła sie na to, ale takze gdzies na poczatku pisano ze szuka sie chociaz domu tymczasowego..aj to wszystko znowu robi sie pomieszane..teraz czepicie sie ze tak napisała...ale rozmawialy, ustalały i wszystko wydawało sie byc ok ale w poniedzialek po jej smsie zadzwonila Pani do niej i powiedziala ze moze pies jest do zabrania chocby zaraz i co ucieszyła sie tak? i powiedziala ze zaraz ustala i da pani odpowiedz kiedy przyjada
  8. czekałem na to, i z jednym co prawda sie nie zgodze, bo jak nawet w rozmowie ktorejs tak powiedziala to dlaczego od razu pani nie powiedziała to dziekujemy, szukamy domu stałego, w poniedzialek to nie bylo przeszkoda i mogła jechac a w środe wszystkich bierze olsnienie i juz nie. nie został poinformowana o tym fakcie ze jakby sie znalazł blizej to ona musi zrezygnowac..
  9. prosze to uwaznie przeczytac !!!!!!!!!!!!!!! na końcu jest najlepsze!!!! witam, a wiec tak jestem kolegą Asi "czyli fuksio123", , robie to troche w tajemnicy ale nie powstrzymam sie aby tego nie napisac, szkoda mi jej została zapędzona w kozi róg, teraz to ona sie boi ze wszystko to co było zostanie zaprzeczone ale tak po krótce... 1. to ja miałem ich zawieśc do krakowa po psa, najpierw chcieli autobusem albi pociagiem ale zapytała sie mnie jeszcze o to w poniedziałek popołudniu po tym jak około godziny 15 dostała wiadomośc ze z psem jest juz lepiej i jest do zabrania choćby od zaraz, wiec tak jak opowiadała bardzo sie ucieszyła i powiedziała ze porozmawia z męzem i sie zjawią, swoją radośc wyrazila także na stronie dogomani co także odczytałem bedac pietro niżej, wiem ze z krakowa juz mieli jechac z monem i z jakas pania tu do gryfowa, fakt wczesniej sie zastanawiali kiedy ich dom bedzie sprawdzony oni nie znaja sie na procedurach schroniskowych , dlatego rozmawiałaz osobami podanym do kontaktu jezeli te osoby nie sa kompetentne w sprawie adopcji to po co podaja swoje numery 2 po drugie wiem ze pisała meile juz duzo wcześniej zgłaszajac swą kandydature.i tam była podana informacja o spotkaniu z elewizja i gazeta krakowska , no troche sie przeraził ale powiedziałem to najwyzej poprosisz byście byli anonimowi 3., z tego co tu czytam to widze ze pare osób czyta to co Ona pisze i rozumie a reszta uparcie z kim rozawiała? kto powiedział? ona naprawde wszystko jasno opisała , i nie szantażujcie jej tekstami ze jak nie powie to znaczy ze kłamie. asia to zyczliwa , miło i promienna osoba chetnie pomagająca ma serce dla wszystkich, ponadto udziela sie w towarzystwie niosacym pomoc starszym ludziom, teraz stala sie cicha stłamszona przygaszona ona sie boi ze wszystko zostanie zaprzeczone i nigdy prawda nie wyjdzie na jaw. Kazdy z Was czuł by to co czuje ona niektórzy udaja ze nic o sprawie nie wiedzieli sa zaskoczeni a jednak padło gdzies stwierdzenie jeśli chodziło o przyjazd asi do krakowa zeby wytłumaczyła co to znaczy ""by nas zawieźli", i ta osoba dodała komentarz ..ja wiem ale reszta na forum nie wie. moze ta osoba wiecej wie??? i tak jej sie wyrwało!!!!!! nie wierze ze co nie które osoby niekontaktoway sie z pania z która asia rozmawiała probujac dojśc prawdy i podejrzewam ze jest szykowany kontr atak do niej. my tu wszyscy ubolewamy ze tak sie sprawa potoczyła, ze tak ja potraktowano, zamiast od razu powiedziec no tak wyszło jakie zamieszanie ona naprawde jest mądra inteligentna osoba i to wszystko by zrozumiała, a zamiast tego powstal atak w stosunku do niej, i jeszcze ściagnięcie tego błazna nadwornego świadczy o niskim poziomie co niektórych ona sie poddala i nie ma zamiaru walczyc tłumaczyc poraz tysieczny , kazał sobie zablokowac strone u siebie bo wie ze napewno by weszła i znowu by zabierała głos w sprawie która staje sie bezpodstawna, ale my stoimy na stanowisku ze takie cos należało by opisac gdzies w gazecie jak to wszystko działa, robienie z czlowieka oszusta , osoby niepoczytalnej bo taką z niej koniec konców zrobicie ze sobie wmówiła pewne sprawy. co nie które osoby powinny sie wstydzic swego zachowania!!!! tworzycie tam zgrane zespoły i łatwo wam atakowac a ona zjawiła sie tu przez przypadek bo zainteresowała sie tym psem i jak zwykle za bardzo sie zaangazował w sprawe. a teraz kilka ciekawostek przejrzałem to raz jeszcze dokładniej... w dniu 1.09 "asior" pisze zeby asia podał warunki jakie ma chodziło o przedstawienie domu, ta opisała to dosc obszernie... dniu 02.09.o godz. 9:31 pani frotka pisze- Najlepiej by było Fuksiu, gdybyś przyjechała do Krakowa, obejrzała Moona na żywo i porozmawiała ze schroniskowymi lekarzami. i co mam to skomentowac? czy sami to sobie skomentujecie , jest 2 wrzesnia i proponuja jej przyjazd do krakowa , i co nadal odległosc jest w porzadku????? po czym pani frotka pisze tego samego dnia o godz 13.31 Najlepiej gdyby porozmawiała Pani z bezpośrednimi opiekunami Moona w schronisku i z lekarzami, którzy go leczą, bo tylko oni maja komplet informacji o psie.(czyli nadal jest ok, ma rozmawiac) a w tym czasie trwaja poszukiwania innego domu, asia napewno zaczela wydzwaniac i gdyby ta pani z która podjeła rozmowy nie była kompetentna to by sie zachowal tak jak pani frotka odesłałaby ja , czyli w porzadku, ale nie ta pani zaczeła sie umawiac, asia sie szykuje w tym czasie , sam pomagałem im przestawiac szafe bo zrobili przemeblowanie..no i nadchodzi 7.wrzesnia i asia dostaje telefon po którym pisze na dogomani kochani nie ma co juz sie nad tym rozwodzic...na dniach jade po moona !!!!! dostalam teraz taka wiadomosc i juz nic sie nie liczy!!!!!!!!!!!!! zadne emi sremi czy co kolwiek........jestem pod takim silnym wrazeniem ze chyba bede krzyczec z radości… to jest z dnia 7 września ...szybko sie dogadali i w srode dzwoni raz jeszcze by powiedziec ze przyjedzie w konketny dzien chcielismy jechac 25 wrzesnia tego roku poniewaz mial dac znac predzej w zwiazku z ta gazeta i telewizja..i co okazuje sie ze odległosc jest zła , ze moze byc mozliwosc ze psa bedzie chciała oddac, ze lepiej jak bedzie leczony w krakowie w tamtych klinikach..zadzwoniłą do mnie roztrzesiona i opowiedziala jak została zrobiona w konia..i co nadal uważacie ze ona kłamie???????? i niejaka osoba wellington tez jakos dziwnie dosc "niestabilnie" pisze bo najpierw "Jak Moon niesamowicie wypieknialł, Jestem ciekawa czy zostanie takim brunetem czy mu sie kolor siersci jeszcze zmieni ?Nie przypuszczalam ze az tak szybko sie pozbiera - to jest niesamowite . Jesli w schronisku go tak odmienili na korzysc , to co z niego dopiero wyrosnie w domu u Fuksi 07.09 czyli wszystko psuje a potem zgadza sie z niejaka irennka Irenko, zgadzam sie w 100 % ze wszystkim co piszesz.a irennka pojechał troche po asi... ogólnie to tragizm w czystej postaci. ******a na koniec super perełka, .[COLOR=black][FONT=Verdana]nikt jej nie kazał przyjechac po psa. Majku33krakow..jak sie nie jest w temacie to sie głosu nie zabuiera tego wymaga kultura o ile sie ja ma recz jasna...tu rece opadaja. jedno mi sie nasuwa na mysl. WSTYD, ŻENADA, OBŁUDA I FAŁSZ!!!!!!!! WSZYSCY CI KTÓRY PODWARZALI ASI PRAWDOMÓWNOSC POWINNI MOCNO SIE NAD SOBA ZASTANOWIC I UDERZYC SIE W SUMIENIE O ILE JE MAJA.. dziekuje musialem to zrobic bo nie mogłem słuchac tego co tam sie wypisywało , ludzie dorosli , wywawaloby sie ze odpowiedzilni , majcy za zadanie nieśc pomoc i szacunek , a Tym co stali w jej obronie wielkie dzieki, broniliscie naprawde dobrej osoby.
×
×
  • Create New...