Nigdy nie miałam tego problemu, bo Bari sikał w zabawie, ale był wtedy szczeniaczkiem, więc naturalnie z tego wyrósł. Chwalimy ją, kiedy załatwi się na dworze, pilnujemy godzin spacerków, pokazujemy, że sikanie w domu nam się nie podoba, ale ona nad tym nie panuje. Natychmiast po zabawie biegnie do przedpokoju i sika. Nawet nie prosi o wyjście. Nie wiem co z tym zrobić, czy to przejdzie z czasem? Ona jest bardzo żywa i bardzo mocno reaguje na zabawę, nasz powrót, gości, których poznała. Jest przekochana, mamy tylko problem z sikaniem i poszczekiwaniem. Poza tym bezproblemowa sunieczka :)