Jednak nie mogę zamknąć tego wątku, czuję wielką potrzebę podzielenia się wiadomościami o naszym najukochańszym łobuzie. Okres świąteczny musiał spędzić w hoteliku, bo wyjechaliśmy na 2 tyg. ale wszyscy jakoś przeżyliśmy rozłąkę. Ja ryczałam, on zjadł swoje posłanie w hoteliku, ale oprócz tego poszło dobrze. On uwielbia śnieg i mróz. Czasami myślę, że w poprzednim życiu ciągał sanie w zimnych krajach. W domu zawsze mu za ciepło. Codziennie jest bardziej ukochany, jest ciągle wesoły.
[video=youtube;fA1xcGVWSGk]http://www.youtube.com/watch?v=fA1xcGVWSGk[/video]