Biszkopt od piatku jest juz w nowym domu:) Rozstanie faktycznie nie należało do najłatwiejszych, ale przyznam - martwiłam się, że będzie gorzej. W nowym domu jest traktowany nadal jak królewicz, wiec pewnie szybko sie zaadaptuje ;) Choć wyraźnie tęskni za Wami, i za suniami - jest bardzo dzielny, czarujący i ujmująco grzeczny. Póki co - żadnego gryzienia, żadnych lamentów, żadnego płakania pod drzwiami. Spokojny, mądry psiak. No ale fakt, że jeszcze nie został sam ;) Pewnie wtedy dopiero pokaże różki. Troszkę smutny jeszcze, ale mam nadzieję, że dojdzie do siebie po rozstaniu. Musimy jeszcze tylko popracować nad identyfikacją dworu, jako miejsca do siusiania, i będzie ok. Wydaje mi się, że Biszkopt bardziej traktuje wyjście na dwór jako czas i miejsce na zabawę, a dom jako bezpieczne miejsce do zrobienia fontanny ;)
Aktualne fotki Przystojniaka z dzis :)
[IMG]http://img215.imageshack.us/img215/456/biszk1.jpg[/IMG]
[IMG]http://img215.imageshack.us/img215/3356/biszk2.jpg[/IMG]