Benia obiecałam mojemu synkowi juz dwa leta temu, jakos nie mogłam sie zdecydowac, bo wiedziałam ile to obowiazku.
Jednak w koncu dałam sie przekonac.
Kupiliśmy go w lecznicy koło Kepic, maja tam mała hodowle.
Benio nie ma rodowodu, choc teraz załuje.
Powinnam wejsc na forum przed zakupem i poczytac.
Ale mowi sie trudno.
Benio jest bardzo zywy i probuje nami rzadzic.
Domaga sie swojego szczekaniem i gryzieniem.
Probujemy to eliminowac.
Nie lubi za bardzo suchej karmy, woli miesko z marchewka.
Poza tym to nasze oczko w głowie.