Kilka zdjęć, niewiele ale zawsze coś
Tutaj Gizmuś poznaje co to jest pralka
[IMG]http://img14.imageshack.us/img14/2866/dsc09302o.jpg[/IMG]
Na spacerku
[IMG]http://img7.imageshack.us/img7/9040/dsc09305m.jpg[/IMG]
Przy ulubionym drzewku
[IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8573/dsc09311l.jpg[/IMG]
Rozmarzony Gizmuś :)
[IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6395/dsc09318.jpg[/IMG]
A dzisiaj Gizmuś z aran przeszedł sam siebie, obudził mnie o 6.30 (mialam dzień wolny więc liczyłam na spanie do 9.00) swoim szczekaniem. No to wstałam i wręczyłam go tacie, który szedł na dwór by piesek polatał. Piesek wyszedł i zaraz znów pod drzwi i nic, nie chce chodzić. To wrócił, ale ten nadal na mnie szczekał, jak sie przewróciłam na drugi bok to oczywiście nasikał na podłoge, sprzątnęłam a ten nadal szczekał, musiałam z nim wyjśc na dwór, bo wiadomo nie wszystko załatwione i dopiero sie uspokoił. Cieszy mnie to, że sobie zdaje sprawe, że trzeba wychodzić na dwór, martwi czemu nie chciał z moim tatą, do tej pory nie ważne z kim wychodził zawsze się załatwiał.