Radości dał mi już wiele i daje jej coraz więcej:) Niespodzianek... cóż może tyle, co miło mnie zaskoczył, że się tak szybko przywiązał;) Nawet do łazienki nie daje mi samemu iść, nie mówiąc o kuchni^^ Jeżeli chodzi o pilnowanie no to niestety jak widać na zdjęciach, bawił się ze swoją rówieśnicą na smyczy niestety, bo bałem się go spuścić, że coś go zainteresuje i da długą... Ja mam dobrą kondycję, ale 10 Km sprintem nie pobiegnę, choć miałbym mobilizację;p