Jump to content
Dogomania

kotek filutek

Members
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

About kotek filutek

  • Birthday 02/12/1974

kotek filutek's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='gagata']:Pozostały na miejscu cztery zdrowe psy[/quote] Dzieki,wlasnie doczytalam na drugim watku o Trevorze.I Clifford ocalal,i Edi.i ON-ka,:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:KOCHAM EMIRA!!!!!I WAS WSZYSTKICH!!!!:lol::lol::lol::lol:
  2. [quote name='Kinia1984']wlasnie wracam ze schronu od doktora K.nakazem prokuratorskim Emir zabrał 6 psow:multi:[/quote] Hurrrrrrrra!!!:multi::multi::multi: A nie wiesz dlaczego "tylko i az" szesc i ile jeszcze tam pozostalo? I co z reszta?
  3. [quote name='magda.ymail']omg! łzy same lecą jak ogląda się te zdjęcia!! dzisiaj przeczytałam o tym w gazecie i aż zaniemówiłam..kiedys czytałam cos o panu K. jednak nie barałam tego na poważnie... Jestem z Wołomina, i dość często korzystałam z tamtej kliniki, jeśli miałabym opisywać schronisko to jest straszne..psy są w strasznych warunkach...ale wracając do tematu, może dodam co ja wiem..nie wiem czy to jakikolwiek dowód na to jak postępuje pan K. ale kilka lat temu, moja ukochana sunia rasy rottweiler, po stracie swojego partnera stała się agresywna... nie można było obok niej przejść, gdyż w każdej chwili mogła się rzucić. Zawieźliśmy ją właśnie do kliniki na ul.Sikorskiego, a pan K nawet jej nie badając, powiedział że uśpi ją za tyle i tyle(nie jestem w stanie teraz powiedzieć jaka to była kwota). Oczywiście razem z mamą zaprotestowaliśmy, jednak tata w przekonaniu że lekarz ma rację zgodził się ze względu na nasze bezpieczeństwo. Do dziś nie mogę się pogodzić że tak łatwo się poddałam:( nad dodatek pan k zrobił to wszystko w strasznych warunkach..wszystko odbyło się na chodniu przed lecznicą...:( Teraz posiadam sunie w typie yorki, i gdy zdarzy nam się tak iść, nie raz można zobaczyć psa leżącego na stole operacyjnym, pan K nie raz odchodził od operacji żeby sprzedać jakiś lek, po czym wracał do stołu..:( Sama mieszkam na tej ulicy, i aż korci żeby tam się przejść i powiedzieć że nie ma ani odrobinę serca! Ja również chętnie pomogę, jeśli jakt jakaś możliwość. Pozdrawiam.[/quote] Magda,czy moglabys opisac to na "Znany Lekarz"?To jest inna historia,nie dotyczy Trevora,im wiecej najgorszych opinii ten "doktorek" nazbiera tym lepiej,ludzie to czytaja i zobacza ze Trevor to nie byl jakis jednorazowy "wypadek przy pracy" ,ze ten "weterynarz" to jest niebezpieczenstwo dla zwierzat
  4. [quote name='Negri_2008']Super ciotki, że robicie mu (wiadomo komu) koło pióra wyrażając swoje opinie :multi: [B]To miejsce musi być zakmnięte a zło nienazwane, jakim jest dor K nie może mieć nic wspólnego ze zwierzętami.:mad:[/B] Mam nadzieję, że Laura nie obrazi się, jeżeli opowiem, co widziała w Wołominie w dniu wywożenia psów. :placz: Rano, około 8 godziny cztery sunie przygotowywane były do transportu. Miały być wiezione do schroniska w Celestynowie. :shake: Bez względu na to, że podróż przecież nie jest daleka i psów mała liczba podano im sedalin, po którym psy padły jak beteczki.:-( A potem jakiś człowiek niósł te psy jak worki, jak szmaty, wlókł je za ogony po ziemi i wrzucał do samochodu jak worki :placz::placz::placz: Laura zanosiła się od płaczu patrząc na to wszystko, a ja pomimo iż stałam w centrum Warszawy wyłam na głos, słuchajac przez telefon jej relacji. Posród suń była jedna starsza, schorowana psinka. Taka kaudłata, śliczna bidula. Wymiotowała w swoim boksie, widać było jak bardzo się męczyła:-( [B]Tak jak pozostałym psom podano jej sedalin i wrzucono do auta i wywieziono do Celestynowa, gdzie niestety następnego dnia zmarła.[/B] [B]Jak dowiedziałam sie od p. Kierowniczki schroniska w Celestynowie miała raka sutka i chorobe pokleszczową.[/B] [B]Dr K, lekarz weterynarii, ktory złożył stosowną przysięgę , posiadający wiedzę i umiejętności oraz wszelkie warunki aby nieść pomoc psom nie pomógł tej psinie.[/B] [B]Nie zrobił dla niej nic, nawet jeżeli miałoby to być rozwiązanie ostateczne.[/B] Ta sunia była tylko jedną z wielu nieszczęśliwych istot, które w rękach dr K stanowią "sztukę" do wywiezienia i zainkasowania za nią pieniędzy. :shake: Piszę to wszystko w nadzieji, że są na wątku osoby, które leczyły lub leczą u niego swoje zwierzęta. Chcę je przestrzec przed tą osobą. [B]Trevor to niejedyna ofiara tego lekarza. :shake:[/B] Mając wiedzę o jego działalności musimy ją wykorzystać dla dobra zwierząt. Trzeba przestrzec mieszkańców Wołomina i okolic, aby nie powierzali mu swoich zwierzaków :shake:[/quote] Moze nalezy opisac to na Znanym Lekarzu, moderator powinienn zatwierdzic poniewaz nie dotyczy to Trevora bezposrednio,a im wiecej roznych historii tym gorzej dla wiarygodnosci tego hycla
  5. Czy ktos moze mi powiedziec jaki protest mam wyslac,skopiowany juz gotowy ze strony ,czy moze mam napisac wlasny?I oczywiscie zdjecia?Adresy juz mam i caly wolny dzien na pisanie
  6. Sliczne zdjecia,jak te pieski maja dobrze,wlasnie przeczytalam smutna historie TREVORA,siedze i rycze,a teraz jak spojrzalam na zadowolana Kaske i jej kumpli to chociaz troche razniej mi sie zrobilo ze nie wszedzie tylko nieszczescie ale i dobrzy ludzie i miejsca i psy szczesliwe,przepraszam ze na watku Kaski o Trevorze[¨]Gosiu,odezwe sie wkrotce,przepraszam,przyjechala do mnie mama i mniej mam teraz czasu dla internetu,pozdrawiam Cie serdecznie;)
  7. W wyszukiwarce google znalazlam informacje o Schronisku w Wolominie i dzialajacej przy nim lecznicy prowadzonej przez tego Klamczynskiego -jesli to czytasz ty glizdo, mam nadzieje ze predzej czy pozniej dopadnie cie sprawiedliwosc- , jest tam napisane, ze w zeszlym roku zostal wydany zakaz jego dzialalnosci przez Powiatowego Lekarza Weterynarii,zlozone zostalo zawiadomienie o przestepstwie,moze teraz faktycznie warto sprobowac zainteresowac ta sprawa media,pokazac zdjecia pieska,wyniki autopsji ,ekspertyze medyczna,z ilosci psow ktora sie tam przewija wynika ze to jest regularna rzeznia,ja z mojej strony ,powtarzam oferuje moja pomoc, jest nas tutaj tak duzo,nie pomozemy juz Trevorowi ale innym psom jeszcze mozemy zanim trafia w lapy tego "czegos" i jego swity,moze zatrudnic dobrego prawnika,wiem ze ta sa ogromne koszty,ale razem damy rade.Trevorek........jestesmy kochanie......
  8. Przeciez to jakis psychopata ten "weterynarz".Boze,biedny pies,dopiero dzisiaj weszlam na watek Trevora i rycze,prosze cos zrobic,ja nie mieszkam w Polsce ,moge pomoc jedynie finansowo,zaplacic za autopsje,prawnika -nie wiem,cos trzeba zrobic,przeciez ten kat nie ma prawa wykonywac wiecej swojego zawodu,prosze na mnie liczyc.Trevor,bardzo mi przykro i przepraszam Cie za ta bestie ktora doprowadzila Cie do takiego stanu i tych wszystkich "ludzi?" ktorych miales przedtem nieszczescie spotkac na swej drodze:-(:-(:-(:-(
  9. [quote name='Lu_Gosiak']o matko:multi::multi::multi::multi: ale super bedzie na czesc kastarcji dziekujemy bardzo bardzo:loveu::loveu: w imieniu Zumisia i swoim[/quote] Zumis raczej nie dziekuje,najchetniej pewnie by mnie ugryzl:angryy: ,trzymaj sie chlopaku!:lol::lol::lol:
  10. Dzisiaj wplacilam 30euro dla Zumisia,nie wiem ile to jest,mysle ze okolo 100-120zl,przepraszam ze z tygodniowym "poslizgiem" -wybacz Zumis:)-,na poczatku przyszlego miesiaca rowniez prosze liczyc na przelew.Pozdrawiam.
  11. Dziekuje Rodzicom Macusia za mile slowa:)
  12. Dziekuje za informacje,w piatek,najpozniej w poniedzialek rano dokonam przelewu,co do adopcji mieszkam w Hiszpanii, jeszcze na dodatek na poludniu( niedaleko miasta Almeria), wiem ze wymagana jest wizyta przedadopcyjna i nastepnie wizyty kontrolne i jeszcze dochodzi transport pieska,wiec chyba tylko pozostaje mi adopcja na odlegosc,prosze usciskac Zumisia i powiedziec mu ze jest tutaj ktos kto o nim mysli
  13. Dzien dobry,prosze o numer konta i nazwe banku gdzie moglabym wplacic pieniadze dla Zumisia,prosze rowniez o SWIFT CODE(tak to sie chyba nazywa)poniewaz przelew bedzie z zagranicy,Zumis jest taki piekny i tak oryginalny i tak wiele przeszedl, gdybym miala takiego psa trzymalabym go mocno i nigdy nikomu nie oddala,niestety mieszkam chyba ze 4000km od Polski i znam warunki adopcji.W tej sytuacji chcialabym pomoc chociaz w malej czesci i wspomoc finansowo.Czy Zumis ma jakies szczegolne potrzeby-specjalna dieta ,lekarstwa ,szczepienia ,moze lubi zabawki-wyslalabym mala paczke.Prosze o informacje gdzie mieszka piesek i z kim moge sie skontaktowac.Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...