ania_kielce
Members-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
ania_kielce's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
nie zrozumieliśmy się, ona jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Takim popychłem. Nie ona , to kto inny będzie. zastanawialiście, sie co się stanie, jak do konkursu/przetargu nikt nie stanie? Schronisko przejmie miasto i będzie jak dawniej. Może na tym warto się skupić? Dopóki nie będzie nadzoru (PIW) mogą robić co chcą, latami.
-
będę musiał Was rozczarować, bo Pani K. nie dorobiłą się nic na tym biznesie (chyba, ze w ciągu ostatniego roku) . Poza tym jest tak bezwolna i "miękka" iż mam wątpliwości czy mogłaby zaplanować jakąkolwiek eksterminację czy produkcję psów. Moim skromnym zdaniem była podstawiona na to miejsce, by kto inny mógł robić biznes. Ale i tak się pewnie jej najbardziej oberwie. Nie dziwię się , że kobieta ma depresję- na pewno od dawna żyła w stresie ( będąc między młotem (PUKiem) a kowadłem (cierpienie zwierząt). Gdyby tylko się odezwała spadłaby ze stołka a kto inny zostałby "oprawcą" w oczach obserwatorów. Poznałam tę kobietę dawno, całkiem przypadkiem, dopiero przy tej aferze dowiedziałam się kim ona jest i było to dla mnie ogromnie szokujące. Spotykałam ją na gruncie zwierzęcym ( akurat nie psim i nie kocim) i jestem teraz w szoku. A mam jeszcze pytanie: czy Powiatowy Inspektorat Weterynarii też beknie? Czy teraz jest już czynnikiem pozytywnym?
-
Mniejwięcej kojarze miejsce- to Podmarzysz. Znam weterynarza w Daleszycach, kiedyś już dawał mi zastrzyk "do ręki" dla suki teściów, więc może by mi się udało jeszcze raz wysępić. Dysponuję samochodem, zastrzyk moge kupić i podać, ale kto złapie i przytrzyma psa - tego się boję. Z tym ze dopiero auto mam w przyszłą sobotę, bo mój mąż ma teraz drugą zmiane.
-
Super suczka do kochania i pilnowania!!! Po sterylce!!
ania_kielce replied to ania_kielce's topic in Już w nowym domu
Nie oglądał, bo sterylizacja była sprawa priorytetową, łapkę zobaczymy na zdjęciu szwów. Co do chodzenia na smyczy- nie rzuca się, jedynie co, jak nie ma ochoty isc to się kładzie trzeba ja bardzo motywowac zeby szła dalej. Ogólnie to spowodowane było tym, ze jej sie u mnie nie podobało, jak wyszła na dwór to szła fajnie, ale jak przychodziło do zawrocenia w stronę bloku kładła się co trzy kroki, a do klatki to juz ją musiałam wnosić. W domu ciężko obrażona nawet ucha nie podnosiła jak ją wołałam, ale juz w aucie w stronę stajni odzyła bardzo, jak sie zatrzymalismy to w locie ją łapałam z auta, taka szczęsliwa ze wróciła. Teraz jest zamknięta, ma pościelone słomą i derkami, wodę ma, dostanie raz dziennie jeść. Problem w tym ze nikt nie bedzie jej pilnował czy się nie drapie i nie gryzie. Ech....czuję, ze tak posiedzi do zdjęcia szwów i moge mieć tylko nadzieję, ze nic sobie nie zrobi. A ona i tak woli tam sama w zamknięciu siedzieć niż u mnie w domu. -
Zorka jest piękną suczką, która przybłąkała sie do naszej stajni w końcu czerwca. Jest bardzo optymistycznie nastawiona do życia, łagodna dla dorosłych i dzieci, bezproblemowo nawiązała kontakt z naszymi pięcioma psami, nawet z kotami potrafi się dogadać. Jest młodziutka nie ma roku, lecz w pewnien sposób doświadczona przez życie, lekko utyka na nogę na skutek prawdopodobnie starego złamania. Jednym jej felerem jest to , że gania za końmi:mad: W tej chwili Zorka jest u mnie w domu po zabiegu sterylizacji, ale dziś muszę ją odwieźć do stajni i trochę się boję, że zrobi sobie krzywde (np rozdrapie szwy). MOŻE KTOŚ MÓGŁBY JĄ PRZYGARNĄĆ NA 10 DNI do czasu zdjęcia szwów?? Szukamy dla suni także domku stałego. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/197/5b40288fa28bf508.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#0066cc][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/201/0f84267f09b29148.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/202/5e282736188ea249.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/201/ea9c51e715342179.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/197/1b5e9b4c27df9935.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/202/c0ea817ebf9bdf04.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/197/6b850a42d964b758.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/202/e87de43beab51376.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U]
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
ania_kielce replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
napiszcie jeszcze jaka cena sterylki? -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
ania_kielce replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
A czemu? Byłąm tam z kotem na odrobaczaniu i będę szczepić. To też źle? Napiszcie mi jeszcze jaka kwota za ta sterylkę, czy trzeba sie wczesniej umówić, czy pies może wcześniej jeść i takie tam... -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
ania_kielce replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Byłam na Pomorskiej, Pani mi nie odmówiła, ale dała tak jakoś do zrozumienia. Jak nie tu to na pw napiszcie proszę gdzie to przeprowadzą, bo jak ja przywieziemy to juz musimy załatwić to w tym terminie. -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
ania_kielce replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
witam! Talony na sterylki były do dziś :angryy: następne w październiku. Piszę, bo potrzebuję porady. Moja koleżanka pisała do Was w sprawie suczki w stajni w Borkowie. Teraz własnie skończyła się jej cieczka, pomimo, ze była cały czas w odosobnieniu, nie mamy pewności 100 procentowej, ze nie jest szczenna. Zdecydowałysmy się, ze w sobote ja wezmiemy na sterylkę, dzis rozmawiałam z wet i powiedziała, ze tylko do 3 tyg ciąży można wykonać sterylizacje, bo potem jak cos wyjdzie na usg to juz nie można (nie wiem czy względy humanitarne czy zdrowotne). A ze ona MUSI byc juz teraz wysterylizowana to mam pytanie: Do którego weta się udac zeby to załatwic na pewno?? Bo jeśli jest szczenna to może to byc juz ciąża ponad 3 tygodniowa. -
niestety zabudowac balkonu nie da rady, bo musiałby miec jakaś konstrukcje- mieszkam na ostatnim piętrze, mam wystający balkon (nie loggię) i nie da rady, nie ma takiej fizycznej możliwości. Co do moskitier - dałoby się zrobić, tylko trochę za dużo mam okien... Nic, w każdym razie dziękuję za odpowiedzi
-
Co do opieki codziennej i wetrynaryjnej nie mam pytań, bo to oczywiste. U mnie jest małe dziecko, więc wyjście na balkon jest zawsze zamknięte, okna też otwieramy tylko uchylnie - czy jest konieczność wykonywać takie zabezpieczenia?? Jak wyglądają zabezpieczone okna?? Co do spotkania, nie widzę problemu. Więc mam rozumieć, ze do wtorku nie ma szans??
-
hmmm nie mam odpowiedzi Pisałam o kocie obytym już w domu, więc raczej dorosłym, takim typowym nakolannym, zdrowym , lubiącym kizianie non stop, wyrozumiałym dla dzieci (córka ma 4 lata). Wszystkie te cechy można chyba ująć jako grzeczny :evil_lol: . Miałam młodej zrobić niespodziankę urodzinową, ale nie wiem czy zdążę, bo to we wtorek.... za długo się chyba nad tym zastanawiałam:roll: A jutro wyjeżdżam na weekend. w razie czego tel. 691 97 28 97