Jump to content
Dogomania

jovi777

Members
  • Posts

    23
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Łódź

jovi777's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ogłoszenie już [COLOR=Red]nieaktualne[/COLOR]. Piesek [B]ma nowy[/B] domek na wsi. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie jego losem. Pozdrawiam
  2. Ci państwo wszystko wiedzą, oto się nie martwcie;) ...tyle, że nie podjęli dalszej rozmowy. Może nie do końca im zależało...trudno mi pisać o tym, bo ja tej sprawy tak na prawdę nie prowadzę. Podobnie jak Wy pomagam jedynie. Tak na prawdę on jest w rękach tych państwa...a nie bardzo mają czas się tym zajmować, bo mają u siebie poważne kłopoty i na pieska nie mają czasu..tu tkwi problem. Bo jakby ktoś go z okolicy wziął do siebie na tymczasowy domek, to sprawa adopcyjna inaczej by wyglądała, byłby w miejscu oczekiwania i możliwości mu załatwienia...
  3. cały czas piesek szuka domku...były dwa telefony w jego sprawie..ale Ludzie Ci mieszkają bardzo daleko o ile pamiętam to ktoś ze Śląska..niestety nie ma możliwości dowozu. Po pieska trzeba przyjechać... także nic...nadal biedak czeka...u niego nic się nie zmieniło. Jest sam i tylko dostaje jedzonko i na siuś....:(
  4. no to może podać tym państwu nr telefonu do Pani Sylwi?
  5. koło Ostródy...jak na razie nie mam nowych wieści..bez zmian/
  6. dzisiaj doszły mnie słuchy, że być może pewna pani z tejże miejscowości go przygarnie...ale ta wiadomość nie jest pewna na 100% ....także jeżeli byliby nadal jacyś ludzie zainteresowani pieskiem, [B]ogłoszenie nadal jest aktualne[/B]. [I]Jak tylko dostanę potwierdzenie, że sprawa jest już nieaktualna dam na pewno znać[/I]. Lara, dzięki i wszystkim zainteresowanym tę sprawą
  7. jestem z powrotem... dzwoniłam pod ten nr co Wam podałam( do Pani Sylwi), z tego co wiem piesek siedzi w domu, dostaje jedzenie i na tym koniec, jest bardzo samotny( nie ma kontaktu bliższego z człowiekiem tzn, żeby pobawić się z nim, pogłaskać).... i nic wokół niego nie jest robione:( [I]Rodzina ta przechodzi do tego poważny kryzys[/I] smutne, ale też brak jest zainteresowania pieskiem- nie otrzymała ta pani żadnego jak dotąd telefonu w jego sprawie.... jeżeli coś więcej chcecie wiedzieć i będzie ktoś zainteresowany dać mu dom chociaż tymczasowy to dzwońcie pod podany numer : [B]519844664[/B]
  8. [quote name='jovi777'] jeszcze raz podaję nr tel. [B]do Pani Sylwi[/B], która karmi pieska i go wypuszcza na siuś... [B]519844664[/B] [I]ja mogę ten wątek jeszcze śledzić do wtorku, potem będę poza jego zasięgiem.[/I]..[/quote] dzisiaj wtorek, więc nie będzie ze mną kontaktu przez najbliższe 2 tygodnie...[B].jeżeli ktoś chętny się znajdzie na domek tymczasowy czy już stały [/B]proszę dzwonić pod ten numer jak wyżej. Serdecznie pozdrawiam jovi
  9. [quote name='fiorsteinbock']Jovi - niestety nie moge nic zaoferowac. Szukalam w moich okolicach tez nie nic wolnego... Matusko, jak mu pomoc??[/quote] czasami człowiek, który stara się, jest bezsilny...tak i ja się czuję w tej sytuacji...
  10. jeszcze raz [B]APELUJĘ[/B] o chociażby [B]tymczasowy szybki dom[/B] dla niego..tam na prawdę źle się dzieje ! Liczą się podejrzewam nawet godziny nie dni...
  11. Kacperek cały czas czeka... [I]żal mi jego, zapamiętałam jedną rzecz, jak w czasie choroby i po śmierci swojej pani wokół siebie gromadził jej buty, kapcie...na nich zasypiał.[/I]..
  12. [quote name='kamilawa']Jovi a jak czarnuszek zachowuje się wobec suczek? Spokojnie może z nimi mieszkać? Może uda mi się go wziąć na tymczas do siebie... w końcu jakby miał koleżankę przy boku to by tak nie płakał... a później ja ze szkoły bym przyszła to sierściuchem bym się zajęła... Eh... oby rodzice pomogli... :-([/quote] to by dużo dało jakbyś go wzięła na czas adopcji do siebie...on jest teraz bardzo zestresowany... tego nie wiem, miał pannę obok czyli za siatką do której zawsze lubił zaglądać:) Nie przypominam sobie ani razu aby rzucił się na jakiegoś psa, to pies bardziej towarzyski, lubi obcować z innymi zwierzakami na pewno nie lubi dominantów, tak jak obecny w cudzy słowiu jego towarzysz, czyli pies który zaczyna rządzić na jego podwórku -pies gospodarzy. Pani, która nim się narazie opiekuje jest dla zmarłej synową. Nie może za dużo czasu mu poświęcać, bo ma swoje życie, swoją rodzinę i własne problemy..... na prawdę, nawet jak go ktoś tymczasowo przechowa to i ja będę spokojniejsza...
  13. dobrze, że chociaż tutaj jest zainteresowanie...martwię się cały czas Kacperkiem......niestety piesek zrobił się zapuszczony, nie czesany, nie strzyżony...i wiem, że cały czas płacze, bo jak dzwoniłam wczoraj do tymczasowej opiekunki, to słyszałam jak wyje :(...nie wiem też ile wytrzyma rodzina mieszkająca na dole... może chociaż też ktoś wziąłby go na tymczasowe przechowanie aby piesek uniknął przede wszystkim schroniska, miał towarzystwo, którego potrzebuje i otrzymał dalszy czas oczekiwania na adopcję? jeszcze raz podaję nr tel. [B]do Pani Sylwi[/B], która karmi pieska i go wypuszcza na siuś... [B]519844664[/B] [I]ja mogę ten wątek jeszcze śledzić do wtorku, potem będę poza jego zasięgiem.[/I]..
  14. allegro grzecznościowo poprosiłam o wystawienie, sama nie mam aktywacji...oglądalność jak widać duża..ale zero telefonu i ani jednego w jego sprawie maila..:( wiadomo, że można pomyśleć o przewozie..jednak wolałabym aby osobiście ktoś go zobaczył i zadecydował, że bierze. Co do kastracji, jak ktoś poprosi mogę to załatwić...byle piesek miał dom! Szukamy dalej...
  15. piesek przebywa niedaleko Ostródy, także jeżeli trafi do schroniska to albo w Ostródzie albo do Olsztyna...:(
×
×
  • Create New...