Kiedyś był małym, ślicznym szczeniaczkiem. Ktoś go zaadoptował, przyzwyczaił do siebie i pozwolił na to, żeby ta bezbronna psina go bezgranicznie pokochała. Kiedy się znudził został wywieziony i porzucony, daleko w obcym miejscu. Choć często jest głodny, dalej czeka w tym samym miejscu gdzie go porzucono, bo WIERZY w taką samą miłość jaką ON obdarował. On wciąż tęskni i ma nadzieje, że ten kochany (czytaj okrutny) pan, po niego wróci. Choć nie jest głodny bo jest ktoś kto go dokarmia, to jest bardzo samotny i często nocną ciszę na osiedlu przerywa jego rozpaczliwy płacz. Może w czyimś domu lub na czyimś podwórku znajdzie sie dla niego miejsce. Przygarnij go do siebie, bo na tym ludzkim osiedlu też brakuje ludzkich uczuć.
P.S. Piesek - ma około 2, 3 lata, jest łagodny, lubi koty, lubi sie bawić z innymi psami, tęskni za bratnią duszą. Napewno będzie wdzięczny za okazane mu serce. Proszę o kontakt: 793 270 567
[IMG]http://img376.imageshack.us/img376/6889/72362944.jpg[/IMG]
[IMG]http://img50.imageshack.us/img50/6346/49955123.jpg[/IMG]