Wątpię, żeby facet, który podał się za weterynarza i z taką łatwością wcisnął szczeniaka młodej dziewczynie, przyjął go z powrotem. Karmią go na razie pedigree junior - mokrym. Mogą dowieźć dość daleko, ale nie wiem czy jest sens ogłaszać się w innych miastach - tym bardziej, że jak widać nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w poruszaniu się po forach dyskusyjnych i to jeszcze o tak specyficznym charakterze. Zdjęcia są w trakcie robienia, także niebawem na pewno je zamieszczę.