Jump to content
Dogomania

margot1504

Members
  • Posts

    80
  • Joined

  • Last visited

margot1504's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Radosc, radosc, wielka radosc!!!!!!!!! tak sie ciesze, ze TOBIE sie udalo! Youppi!!!!!!
  2. Glaskac psiaka to jak ''glaskac '' milosc. Luna,za kazdym razem gdy popatrze na slonce,pomysle , ze nas ogladasz. Od rana rycze... Przezylas u Ewci piekne chwile, bylas szczesliwa i wolna! na 3 lapkach...Bylas symbolem odwagi, ufnosci, nadziei. Wiem, ze tam na gorze odnalazlas swoje 4 lapki. Nie zapomne Cie. Zegnam z ogromnym smutkiem.
  3. zadko zagladam na dogo, zniechecily mnie kolejne proby rejestracji i wyszukiwaniia..ale mysl o Trevorze pozostaje!!!!!i kreca mi sie lzy...ja rowniez czekam na wiesci o kacie ( potworze). pzdr slonecznie
  4. szkoda, szkoda, szkoda, ze Ogryzek nie znalazl jeszcze domku.:( choc nie pisze i nie zagladam za czesto ,bardzo czesto mysle. Pisze, zebyscie mi wybaczyli jesli w tym mcu nie wplace( postaram sie na samym poczatku grudnia ). Wiem, ze zdeklarowalam sie wplacac co mc na to cudo i wstyd mi:oops: . Mialam ogrom wydatkow zwiazanych z leczeniem mojej suni- skaner, rtg, klinika, wyniki, leki..Jestem na zerze w tym mcu. To jeszcze nie koniec...Cudem jest, ze moje szczescie chodzi:multi:, co prawda bokiem i jak baletnica ale chodzi:), jeszcze przewraca sie , lapki przednie podwijaja sie, ale to dopiero 3 tyg po wypadku. Jutro lekarz zadecyduje co robic z rakiem sutka ( boje sie ogromnie). mam nadzieje, ze podejmie wlasciwa decyzje. Pozdrawiam wszystkich slonecznie i zycze Ogryziowi znalezienia domu. Chcialabym wlozyc kilka zdjec na moj profil, ale nie daje rady...
  5. szkoda.:shake:..ale nie tracmy nadziei, znajdzie dom, czasem trzeba troche poczekac....jestem z Wami myslami. Pozdrawiam
  6. Dziekuje Wam wszystkim z calego serca za wasze slowa . Tak jak napisala Ewcia, bylo tragicznie, teraz nie jest za dobrze ale lekarz ma nadzieje, ze suczka stanie na nogi. Narazie probuje stanac na tylne, nie ma mowy o przednich. jest swiadoma, rusza glowa i patrzy tymi swoimi cudownymi oczyma. Ma ogromna chec do zycia. Jest jeszcze w klinice w Montpellier, odbiore ja jutro lub w piatek- zadecyduje lekarz. Pozostale dwa sa smutne ale maja apetyt i sa z nami. To najwazniejsze. Bedzie to dluga praca, zaparcie, leki, zastrzyki byc moze interwencja chirurgiczna?? zrobimy wszystko co bedzie mozna. Mielismy plany wyjazdu do Polski na swieta.;;zycie jest tylko zyciem, koryguje nasze plany i marzenia. Jeden plan jest skorygowany, natomiast zostalo marzenie- zeby mala stanela na nogi! Bedzie to moj najpiekniejszy prezent gwiazdkowy ( nareszcie uwierze w Mikolaja:)) Jeszcze raz dziekuje wam za wsparcie. Pozdrawiam a Lunke caluje w nochalka.
  7. Oby cos z tego wyszlo! czytajac, przeszly mi ciarki. Nareszcie cos sie ruszylo...:):):)wyslalam pieniazki na to cudo, mam nadzieje, ze nie beda mu juz potrzebne (moglby je zostawic dla innego czworonoga;)) bede czekac na dobre wiesci pzdr slonecznie
  8. kuku to , ze nic nie pisze, nie znaczy ze nie mysle. Pamietam o wplacie, jutro lece do banku!!!( przesle razem na Lunke i Ogryzia), wiem, ze obiecalam wyslac pare groszy w tamtym tygodniu,nie wywiazalam sie z zobowiazania:oops: ale w tym tygodniu wysle je napewno.Musialam zaplacic i to sporo u weterynarza za psiaka( owczarek niemiecki) mojej kolezanki :angryy: Bedac u niej na kolacji w tamtym tygodniu, widzialam tego cudnego psa FILO powloczacego tylnymi lapami i lizacego rane pod ogonem; Odjelo mi to apetyt, poklocilysmy sie przy stole poniewaz nie moglam na to patrzec i sluchac piszczacego z bolu psiaka. Moja ''cudna'' kolezanka powiedziala mi , ze nie bedzie nic robic bo pies jest stary( 10 lat), ze to normalne u psiaka (lapki) i ze rane spryskala mu wczoraj ale on szczerzy zeby i nie da sie dotknac...etc. Z mezem mielismy po kolacji..... . Nie spalam cala noc, rano umowilam sie z wetem , pojechalam po psiaka i zawiozlam. Zaplacilam. A jego pani mi powiedziala: "ty to jestes wariatka'', popijajac winko i zajadajac obiadek. Tak wiec Filo jest leczony, z tylnymi lapami bedzie coraz gorzej( postepujacy bezwlad) ale ma leki...Tak wiec mialam niezly nieoczekiwany wydatek i kupe stresu...Zagladam tu w wolnej chwili, szkoda mi Ogryzia, szkoda , ze nikt nie dzwoni. Miejmy nadzieje! to taki piekny psiak. pzdr slonecznie
  9. HURRA!!!!!Ale cudownie!!!!!!! ciesze sie i to OGROMNIE! buziaki w piekna mordke LUNKI
  10. Bede cierpliwie czekac na te ''magiczna ksiazke''. Te wiersze rozwalaja mnie:-(:-(:-(, sa niesamowite!!!i Wy tez jestescie niesamowite. Sledze watek Trevora od samego poczatku, nic nie pisze bo przy Was jestem Pikus..nic nie moge zrobic na taka odleglosc. Ciesze sie bardzo , ze nie odpuscilyscie i ze brniecie do przodu. Nie dorastam Wam do piet ta Wasza dzialalnoscia, ale uwiezcie, ze robie dla psiakow to co w mojej mocy na tej francuskiej ziemi:):):)One wszedzie potrzebuja nas, tu tez sa ''katastroficzne przypadki'' i ''katastroficzne osoby''. Ale, ze jestem Polka z pochodzenia, moja polska ziemia jest mi blizsza sercu, tak wiec ciesze sie , ze trafilam na Dogomanie (poznalam fantastyczne osoby jak Lacrima i Sonikowa) i ze moge pomoc finansowo od czasu do czasu polskim psiakom( chyba lepiej dogaduje sie z nimi niz z francuskimi :):):)). Czy ktos moglby mi wytlumaczyc( powiedziec) jak i co zrobic zeby wstawic zdjecie( na moim profilu nie daje rady dorzucic zdjec..) a tak bym chciala wlozyc do ''mojej galerii'' te 2 cudne psiaki mysliwskie ktore przygarnelismy i ktore od 2 lat sa szczesliwe, bo wolne!!! pzdr slonecznie.
  11. Lacrima to co robisz dla Lunki - niebywale! fantastyczne! CUDOWNE. Co do uszu, mialam ten sam przypadek- paciorkowce i gronkowce. Lekarz zastosowal ten sam lek co u Lunki ( Aurizon) przez 7 dni( przedluzone leczenie tym lekiem wedlug weto nie mialo sensu). Po tygodniu uszy nadal byly zaczerwienione ale duzo mniej. Musialam poczekac 10 dni aby moc zrobic wymaz z uszu. Okazalo sie ze bylo jeszcze jedno dziadostwo bardzo odporne . Kolejny raz zastosowalam Aurizon i jesli dobrze pamietam??? Dermipred( silny lek!!). Po tygodniu uszy mial jak muszelki- piekne, bez sladu zaczerwienienia. Wszystkie dziadostwa zostaly wytepione!:eviltong:. Lacrima, kwiatku,nie przerywaj leczenia Aurizolem( super lek!) zrob mu wymaz po X dniach( lekarz ci powie po ilu), w moim przypadku musialam odczekac 10 dni..Wymaz pokaze jak na dloni co jeszcze siedzi w jej pieknych uszkach. W ten sposob bedzie mozna wytepic dziadostwo. Jesli potrzebny bedzie lek(i), bede mogla Ci go(je) wyslac. Poki co , w nastepnym tyg postaram sie wyslac troche kasiorki na Lunke i Ogryzka. Buziaki
  12. Jestem bardzo ciekawa co z Lunka, jak sie czuje ??? Czy byla na czwartkowym badaniu? Czy wszystko poszlo pomyslnie? wiem, ze na wyniki trzeba poczekac ale chcialabym wiedziec cokolwiek.. pozdrawiam slonecznie myslac o Lunce
  13. Boze....wyjasnienia pana K. sa nie do przyjecia,oburzajace! wstydzilby sie..ale co tam, prostakowi plujesz w twarz a on mowi ze deszcz pada.. Co do artykulu "Pies okrutnie okaleczony", jest pieknie napisany, czytelnie!!! i wzruszajacy. Biedny Trevor, biedne psiaki.
  14. Lacrima, pocieszyla i uspokoila mnie troche twoja wiadomosc...calusy dla Ciebie i dla Twojej pieknej dziewczynki.
  15. jest taka piekna sciska mi gardlo nie wiem co napisac
×
×
  • Create New...