Jump to content
Dogomania

mikosaj

Members
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mikosaj

  1. Chciałam Wam wszystkim bardzo podziękować za pomoc i zaangażowanie w znalezienie domu dla mojej Honey. W dniu dzisiejszym Honey zmieniła właścicieli i mam naprawdę nadzieję, że będzie szczęśliwa i a przede wszystkim kochana przez wszystkich domowników. Jest mi bardzo ciężko, ale wierzę, że kiedyś się pozbieram i że na wspomnienie o niej nie będę już płakać. Tylko martwię się czy Honey sobie poradzi z tym wszystkim... Jeszcze raz bardzo dziękuje Wam za pomoc i za każde słowo, które tutaj było napisane - nawet te bardzo ostre, które zabolały. Jesteście cudowne!!!
  2. Chciałam Wam wszystkim podziękować za rady odnośnie tego, co powinnam zrobić przed oddaniem Honey. Faktycznie, jestem zielona w tych sprawach i nigdy nie przypuszczałam, że można wziąć psa i traktować ją jako maszynka do robienia małych piesków. Widocznie mało wiem i dlatego jeszcze raz dziękuję. Wspomniany przeze mnie Pan nie był zainteresowany wysterylizowaną sunią, więc chodziło mu pewnie tylko o jedno:( Niestety czas płynie i nie jest to dobre dla Honey... Mam jednak nadzieję, że ktoś ją wkrótce przygarnie - przede wszytskim dla jej dobra. Odnoszę wrażenie, że Honey czuje się jedynie bezpiecznie w naszym domu, gdy mój mąż przebywa w pracy... A ciągłe nasze awantury o traktowanie psa niestety nie służą nikomu...
  3. Mam mały problem i chciałam zapytać się o radę. Pisałam o dziewczynie, Karolinie, ze Szczecinka, która jest zainteresowana adopcją Honey. Jednak, gdy podczas rozmowy telefonicznej, poprosiłam ją o adres zamieszkania i wyjaśniłam w jakim celu, to nagle połączenie telefoniczne zostało przerwane, a na smsy ta dziewczyna nie odpowiada. Odezwał się do mnie także pewien pan, który jest także zainteresowany Honey. Napisał, że ma już psa tej samej rasy, ale obawia się, że jak wysterylizuję sunie, to będą się gryzły ze sobą. Zapewnia, że nie chce jej brać do chodowli. I co wy na to? I jesteśmy umówione z weterynarzem na 14 września na sterylkę.
  4. Mam mały problem ze sterylką, ponieważ Honey miała urojoną ciążę i dziś idę jeszcze raz do weterynarza... Zobaczymy, co powie. Mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze
  5. Witajcie:) Mam dobrą wiadomość odnośnie Honey!!! Dzwoniła dziewczyna ze Szczecinka i jest zainteresowana adopcją Honey!!! To dzięki ogłoszeniu na allegro. Jest szansa, że sunia będzie miała szczęśliwy domek, że nie będzie już taka smutna... Czy możecie mi powiedzieć, co dalej??? Umówiłam się na telefon z tą dziewczyną popołudniu.
  6. Agaga21 dziękuję za ogłoszenie i czy możesz mi podać numer konta, na który mam wpłacić pieniążki? Wszystkim Wam bardzo dziękuję za takie zainteresowanie i pomoc dla Honey...
  7. Witajcie:) Bardzo przepraszam, ale nie zawsze mogę zajrzeć na forum:) Czekałam też na informację od Łukasza... Niestety jego oferta nie jest aktualna, z powodu częstych wyjazdów związanych z pracą. Pytacie się też, czy Honey ma jakieś uczulenie. Na dzień dzisiejszy nie, ale ma skłonności alergiczne - niestety. Za to jest systematycznie jedzona przez komary, których u nas nie brakuje. I jest też trochę podrapana przez krzaczory, w których uwielbia się bawić. I nie martwcie się, dla dobra psinki nie będę z nią chciała codziennie rozmawiać przez telefon...
  8. Postaram się umieścić kilka zdjęć "ładnych" Honey. Te akurat miałam na roboczym kompie. Otrzymałam pocieszającą wiadomość od Łukasza z forum, że może będzie mógł wziąć Honey do siebie. Napisał mi, że będzie we Wrocławiu w następnym tygodniu. Wierzę, że wszystko się ułoży dla niej pozytywnie. Z Anią jestem także w kontakcie i zdaję sobie sprawę, że Honey może długo czekać na nowy dom... Jednak będę opłacała jej pobyt w hotelu.
  9. Przepraszam za tak długą ciszę... Oto moje namiary: [EMAIL="mikos@gim16.wroc.pl"]mikos@gim16.wroc.pl[/EMAIL] i tel. 660 038 969. I zdjęcia Honey: [LEFT][U][URL=http://img8.imageshack.us/i/zdjcie0010p.jpg/][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6306/zdjcie0010p.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img200.imageshack.us/i/zdjcie0002b.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6650/zdjcie0002b.th.jpg[/IMG][/URL] [/U] [LEFT][COLOR=Black]I kilka inforamacji o suni.[/COLOR] Honey jest zaszczepiona i systematycznie odrobaczana. Do ludzi nastawiona jest bardzo przyjaźnie. Lubi być głaskana. Nie wiem jak zachowuje się w stosunku do dzieci, gdyż nie miała z nimi do tej pory kontaktu. Jednak odkąd jest synek w domu nie okazuje agresji. Przygląda się małemu i tyle. Jeżeli chodzi o koty to również nie miała z nimi kontaktu (ewentualnie widziała je za płotem). Często próbuje upolować gołębie. Niestety nie toleruje czarnych psów i takich biegających bez smyczy, gdyz będąc szczeniakiem została pogryziona. Ale jeżeli pies jest na smyczy i ona także (lub oba są bez smyczy) to się bawi. Nie miała nigdy małych. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie... Przez całą ciążę chodziłam z nią na spacery i nie było problemu. Zna podstawowe komendy. Uczęszczała na zajęcia do przedszkola dla szczeniaków. Je tylko suchą karmę. I jestem w stanie opłacić jej pobyt w hotelu... Przynajmniej tyle mogę dla niej zrobić... [/LEFT] [/LEFT]
  10. [URL="http://img21.imageshack.us/i/zdjcie0005n.jpg/"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2884/zdjcie0005n.th.jpg[/IMG][/URL]
  11. Ale mojego męża nie da się przekonać... On nie chce nawet tego słuchać... A ja głupia myślałam, że jak będzie dziecko i faktycznie Honey nie będzie reagować agresywnie, to zostanie z nami.
  12. Doskonale rozumiem Wasze oburzenie i pewnie w innej sytuacji zachowalabym sie tak samo... Niestety Honey byla ze mną nim poznałam mojego męża. Zawsze to byl mój pies, ja się nią zajmowałam i zawsze to ja obrywałam za to, że trzeba wracać do domu, aby wyprowadzić psa. Przez całą ciążę także tylko ja byłam za nią odpowiedzialna. Nawet przed wyjazdem na porodówkę wyszłam z nią na spacer. I nigdy nie myślałam, ze będę zmuszona szukać dla niej innego domu... Niestety po powrocie ze szpitala mój mąż stał się okropny dla Honey... Cały czas każe jej siedzieć u siebie, po przyjściu do domu nawet się z nią nie wita, a ona tak czeka na jego powitanie. I widzę jak tylko się biedna męczy, a ja nie mogę nic zrobić. Honey nie reaguje agresywnie na dziecko. Grzecznie leży pod drzwiami pokoju i tylko się przygląda. Jest tak nauczona, że nie wchodzi do nas sama... Przed porodem pytałam się swojej weterynarz jak ją przyzwyczaić do obecności dziecka. Powiedziała, że wystarczy, aby powochała maleństwo. Mój mąż nie dopuszcza takiej obcji, żeby obwąchała dziecko. Tylko przypomina ile było przypadków pogryzienia, zagryzienia dzieci przez amstafy. I tylko tyle mogę napisać... Moja sytuacja jest beznadziejna i nie liczę na współczucie dla mnie tylko chcę dobrze dla Honey. Za Waszymi radami wysterylizują ją.
  13. Poszukuję domu dla ślicznej suczki rasy American Staford Terier. Nazywa się Honey i ma prawie 4 lata. Honey jest bardzo ułożonym pieskiem, jest posłuszna i przyjazna dla ludzi. Niestety muszę ją oddać, gdyż niedawno urodziłam dziecko i nie mam już tyle czasu dla niej. Do tego mój mąż, odkąd pojawil się nasz mały synek, nie chce Honey w naszym domu, mimo, że nie było agresywnego zachowania wobec dziecka. Honey jest tak wychowana, iż nie wchodzi do nas do pokoii. Proszę, aby ktoś ją przygarnął, bo inaczej będę musiała oddać Honey do schroniska lub uśpić... A wtedy chyba serce mi pęknie.
×
×
  • Create New...