:lol:Witam!
Jestem nowicjuszką na dogomanii,więc bardzo proszę o wyrozumiałość :razz:
Mam 7,5 miesięcznego Pana Yorka. W naszym domu gościmy go od 5 mcy. Jest to piesek baaaardzo zywiołowy. Myslę,że problem tkwi w błędach wychowawczych,ale prosze o poradę.
Rufi,bo tak sie zwie,nie sygnalizuje swoich potrzeb. Sama muszę wydedukować,czy chce na dwór za potrzebą. Czasami nie załatwia się,a jedynie biega dookoła i jako przechytrus na jedzenie wyżera wszystko co się nawinie,a potem brudzi w domu.90% spacerów jest ze smyczą,ale też chcę go nauczyć pewnej swobody,co kończy się ucieczkami i objadaniem odpadków.
Po porannym wyjściu jest w domu sam nawet 8 godzin,bo oboje z mężem pracujemy.Rzadko zdarza mu się popuścić. Natomiast często w nocy załatwia swoje potrzeby w domu.
Pomocy,chyba nie umiałam wychować psa!!